Polskie nastolatki są obecnie dużo bardziej tolerancyjne niż 10 lat temu. Spadła nieufność wobec Żydów, choć istnieje przepaść między uczniami liceów i szkół zawodowych - podaje "Rzeczpospolita" w oparciu o dociekania Centrum Badań Holokaustu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

REKLAMA

Dekadę wstecz na pytanie: „czy Żydzi mają za duży wpływ na niektóre dziedziny życia w Polsce”, 33 proc. ankietowanych odpowiedziało twierdząco. Przeciwnego zdania było tyle samo badanych. W 2008 r. "tak" odpowiedziało 15 proc. 17-18-latków; "nie" - 41 proc. Ale są i zaskoczenia. Na pytanie "czy na współczesnych Żydach ciąży odpowiedzialność za ukrzyżowanie Chrystusa", twierdząco odpowiedziało 15,1 proc. młodych - o 6,6 pkt. proc. więcej niż w 1998 r.

Badania wykazały sporą rozbieżność w opiniach uczniów liceów i szkół zawodowych. Z jednej strony mamy Polskę otwartą, wykształconą i inteligencką (to licea), z drugiej Polskę mniejszych miejscowości, słabiej edukowaną, narodową i ksenofobiczną (to zawodówki). Obrazuje to np. odpowiedź na pytanie o stosunek do antyżydowskich napisów na murach. Przeszkadzają one i zawstydzają 47 proc. licealistów i tylko 29 proc. uczniów szkół zawodowych.

Autorów ankiety interesowało też jak młodzi odnoszą się do Żydów m.in. na tle innych nacji. Na pytanie kogo chcieliby mieć za sąsiada, małżonka czy kolegę ze szkolnej ławy (można było wskazać kilka odpowiedzi) - 70 proc. wybrało Amerykanina, 48 proc. - Szweda, tyluż samo - Murzyna. Żydzi znaleźli się w tej konkurencji na miejscu siódmym, z 29-procentowym poparciem.