Koniec prokuratorskiego śledztwa w sprawie rodzinnego dramatu w Częstochowie. Według śledczych ojciec zabił tam swojego syna. Akt oskarżenia właśnie trafił do sądu. Proces rozpocznie się na początku czerwca.

REKLAMA

Zaczęło się od rodzinnej sprzeczki między 64-letnim mężczyzna i jego 40-letnim synem. W pewnym momencie ojciec zagroził synowi, że jeśli ten będzie palił papierosy, wyrzuci go przez okno. Słyszała to matka 40-latka. W chwilę potem kobieta wyszła z pokoju. Kiedy tam wróciła, w środku był już tylko jej mąż. Kobieta wyjrzała wówczas przez okno i zauważyła ciało syna leżące przed blokiem. Po kilku godzinach mężczyzna zmarł w szpitalu.

Biegły wykluczył, że 40-latek mógł przypadkowo wypaść z okno, dlatego ojcu postawiono zarzut zabójstwa. Mężczyzna nie przyznał się do zbrodni. Prokuratorowi wyjaśnił, że był wówczas pijany i niewiele pamięta.

Nie ma bezpośrednich świadków zdarzenia, bo w pokoju oprócz niego i syna nie było wówczas nikogo.