Resort edukacji postanowił podjąć walkę z pseudonauką. Tak rzecznik ministerstwa tłumaczy się z planów wprowadzenia do nowej podstawy programowej w liceach takich dziedzin jak różdżkarstwo, czy astrologia.

REKLAMA

MEN wychodzi z założenia, że takie dziedziny jak astrologia, różdżkarstwo, czy bioenergoterapia i tak interesują nastolatków, więc lepiej, żeby ich tajniki poznawali w szkole, niż, żeby się uczyli z podrzędnych czasopism, czy programów telewizyjnych. Nauczyciele mają uzmysłowić uczniom, że np. żyły wodne nie mają uzasadnienia naukowego. To kwestia walki z pseudonauką. Rozpakowania tego i pokazania, że to nie nauka, tylko wymysł ludzkiej wyobraźni, fascynacji paranormalnością - tłumaczy reporterce RMF FM rzecznik MEN-u Grzegorz Żurawski:

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Dyskusja o lewitacji – tak, ale wpisanie jej do programu nauczania – nie. Nauczyciele z Poznania nie odrzucają w całości pomysłu Ministerstwa Edukacji Narodowej. Stawiają jednak jeden warunek – uczniowie sami muszą zapytać o interesujące ich tematy. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Piotra Świątkowskiego:

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

O pseudonaukach mają się uczyć humaniści w ramach lekcji przyrodniczych.