Ograniczenie wymiaru urlopu nauczycieli z 54 do 47 dni - to jedna z propozycji, jakie rząd przedstawił oświatowym związkom zawodowym i korporacjom samorządowym. Spotkanie, podczas którego padła propozycja, odbyło się w Ministerstwie Edukacji Narodowej w związku ze zmianami w Karcie Nauczyciela.

REKLAMA

Proponowane zmiany dotyczą dni wolnych od zajęć dydaktyczno-wychowawczych. Rząd chce, by dyrektorzy szkół mogli w te dni wezwać nauczycieli w celu poprowadzenia dodatkowych zajęć z uczniami. Tymi dodatkowymi zajęciami mogłyby być np. zajęcia opiekuńcze lub wyrównawcze.

Obecnie nauczyciele mają 54 dni wolne w ciągu roku: w czasie wakacji, ferii i w czasie przerw świątecznych (bożonarodzeniowej i wielkanocnej).

Rząd chce też zmian w wynagrodzeniach

Podczas spotkania w MEN przedstawiono także propozycje zmian w systemie wynagradzania nauczycieli. Resort edukacji chce zmienić przepisy dotyczące tzw. jednorazowych dodatków wyrównawczych. Dodatki takie samorządy muszą wypłacić nauczycielom, jeśli na swoim terenie wydadzą ogółem na wynagrodzenia nauczycieli mniej, niż wynika z tzw. średniego wynagrodzenia.

MEN chce też, by samorządy nie rozliczały się - jak dotąd - z kwot wydanych na wynagrodzenia nauczycieli osobno dla wszystkich stopni awansu zawodowego, ale globalnie z całej kwoty. Proponowany sposób rozliczania spowoduje, że samorządy nie będą musiały już wypłacać dodatków uzupełniających.

Resort rozważa także zmianę przepisów dotyczących dodatku wiejskiego dla nauczycieli. Brane są pod uwagę albo całkowita jego likwidacja, albo zmiana jego charakteru i sposobu obliczania jego wysokości.