Zarzut zabójstwa dziecka postawiono matce pięcioletniego chłopca, którego zwłoki znaleziono przed trzema dniami w opuszczonym mieszkaniu w Morągu (Warmińsko-Mazurskie). Jak poinformowała prokuratura, Magdalena R. przyznała się do winy. Kobietę poszukiwaną listem gończym, zatrzymano dziś w jednym z olsztyńskich szpitali.

REKLAMA

Magdalena R. po zatrzymaniu złożyła obszerne wyjaśnienia, przyznając się do zabójstwa swojego 5-letniego syna Gabriela. Śledczy nie informują jednak o szczegółach i motywach zbrodni do czasu ostatecznego zweryfikowania słów podejrzanej.

Ze wstępnych informacji wynika, że do zabójstwa doszło prawdopodobnie w lutym tego roku. Od tamtej pory zwłoki dziecka były ukryte w wersalce w mieszkaniu wynajmowanym przez jego matkę.

Zatrzymana w olsztyńskim szpitalu

Izabela Niedźwiedzka z biura prasowego warmińsko-mazurskiej policji powiedziała, że poszukiwaną zatrzymano tuż przed północą, zaledwie kilka godzin po tym, jak media opublikowały informacje o liście gończym. Sygnał policji dała jedna z pacjentek, która rozpoznała poszukiwaną.

W tej chwili mogę przekazać jedynie tyle, że do zatrzymania doszło w jednym ze szpitali w Olsztynie - powiedziała policjantka. Jak ustalił nasz reporter, podczas zatrzymania kobieta nie wypełniała poleceń funkcjonariuszy i była agresywna - policjanci musieli użyć kajdanek.

Makabryczne odkrycie

Warmińsko-mazurska policja próbowała ustalić miejsce pobytu poszukiwanej od ubiegłego czwartku. W tym dniu w mieszkaniu wynajmowanym przez kobietę odnaleziono zwłoki dziecka. Ciało było ukryte w wersalce, chłopiec nie żył prawdopodobnie od wielu tygodni. Policję zawiadomiła właścicielka mieszkania, która weszła do środka zaniepokojona tym, że lokatorka nie kontaktuje się z nią od kilku dni.

Sekcja zwłok przeprowadzona w piątek w Uniwersytecie Medycznym w Gdańsku nie wskazała jednoznacznie przyczyny śmierci dziecka. Mają to wyjaśnić dodatkowe ekspertyzy medyczne.

Na wniosek prokuratury w Morągu Sąd Rejonowy w Ostródzie wydał w sobotę list gończy. Tego samego dnia policja przekazała mediom komunikat z personaliami i fotografią poszukiwanej. List gończy miał ułatwić zatrzymanie, przesłuchanie i przedstawienie podejrzanej zarzutu.