Wraz z jego piosenkami przeżyłam swoją piękną młodość, która trwa do dziś. Jego piosenki wciąż będą towarzyszyć mi w życiu i pocieszać w ciężkich chwilach - pisze do redakcji RMF FM Beata. Na adres fakty@rmf.fm wysyłacie swoje wspomnienia związane z twórczością Marka Grechuty.

REKLAMA

Zobacz również:

Szkoda, wielka szkoda! To był wielki i jedyny artysta, którego darzę tak wielką sympatią. Jego piosenki towarzyszą mi od wielu, wielu lat – ciągle przeplatają się przez moje życie. Nie było piosenki, której bym nie polubiła. Na zawsze zostanie w moim sercu - Ania.

Był świetnym artystą. Chociaż jestem bardzo młodą osobą, znam jego piosenki i są świetne. Mało jest takich osób, które tworzą tak dobre teksty – Marzena.

Zaczyna się koniec pewnej epoki. Nie zapomniane pozostają koncerty Pana Marka w warszawskim Teatrze na Woli. To właśnie podczas nich wszyscy mieliśmy okazję uczestniczyć w tym niesamowitym uniesieniu duchowym, które pozwalało wierzyć dalej w ludzi. Oj, będzie Go nam brakowało – Artur.

Mam 26 lat. Piosenki pana Marka ukształtowały moją wrażliwość. Na zawsze pozostanie On i Jego twórczość w moim sercu. Moim ulubionym utworem jest „Kraków”. W tej piosence można się zakochać – oczarowuje od razu. Tylko taki mistrz jak Pan Marek mógł stworzyć takie arcydzieło. Kraków od dziś jest już innym miastem. Dziś płacze z Krakowem cała Polska. Żal mi Krakowian. Odszedł prawdziwy „Ktoś” – autorytet. Panie Marku dziękuję – Tomek J.

Smutno mi się zrobiło, gdy usłyszałam w radio o tym, że Marek Grechuta nie żyje. Jest to dla mnie wielka strata. Uwielbiałam go słuchać, znam prawie wszystkie jego teksty. Czuję się tak, jakbym straciła kogoś bliskiego. Jest to niepowetowana strata dla świata kultury i muzyki. Marku będzie mi Ciebie i Twojej poezji bardzo brakowało - Beata z Wrocławia.

Zmarł ojciec polskiej muzyki. Choć nie wychowałem się na jego muzyce, zdaję sobie sprawę z jego wielkości. Dziękujemy panie Marku – Marek z Gliwic.

„Dotąd doszliśmy. Tu się rozwiązały koniec z początkiem” – śpiewa Grzegorz Turnau. Dziś doszliśmy do momentu, w którym odszedł wielki, o ile nie największy autor piosenki literackiej. Zarażony właśnie przez utwory Grechuty pokochałem „Piwnicę pod Baranami” i Grzegorza Turnaua. Ale to właśnie twórczość pana Marka zapoczątkowała ten stan muzycznego uduchowienia w moim życiu. Coś się skończyło, ale coś trwa nadal i to właśnie są wspomnienia i utwory Marka Grechuty. Osobiście dziękuję mu bardzo za to, co zrobił, bo robił to perfekcyjnie. A Kraków już nie będzie nigdy taki jak dziś - Patryk.

O śmierci Pana Marka dowiedziałam się dziś w pracy. Kiedy odchodzą takie osoby świat robi się smutniejszy, jakby odchodził ktoś z rodziny. Jego piosenki są ze mną od zawsze, od kiedy pamiętam. Słuchałam je jako mała dziewczynka razem z mamą, słuchałam jako nastolatka i słucham teraz jako już dorosła osoba. Piosenki Pana Marka otulają i przenoszą w baśniowy świat, wyciszają i dają nadzieję. Dla mnie to była, jest i będzie wyjątkowa osobowość i bardzo bliska mi osoba, chociażby dlatego, że z mojej Zamojszczyzny, za którą bardzo tęsknię. Oglądając Go wyczuwało się jakąś niesamowitą aurę wokół i niepowtarzalną atmosferę. Tacy ludzie jak on to niesamowity skarb. Mieliśmy szczęście, że mogliśmy Go słuchać i będziemy nadal. Jego muzyka zagościła w naszych sercach i tam już pozostanie; romantyczna, liryczna, radosna, wiosenna, może zagubiona, tak jak my. Szkoda, że Pan Marek już nam nie zaśpiewa. Szkoda – Ewa z Gliwic.

”Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy; ważnych jest kilka tych słów, tych na które czekamy…” Te słowa kiedyś bardzo mi pomogły w bardzo ciężkich chwilach i były jedyną nadzieją, że „te dni” kiedyś naprawdę nadejdą. To niepowetowana strata… - Gocha.

Brak mi słów. To był Wielki Człowiek. To był ktoś, kto tworzył muzykę, niezwykłą muzykę, piękną muzykę. Nikt nie przeszedł obojętnie obok niego, obok jego muzyki. On nie odszedł, on zawsze był i będzie z nami – Łukasz.

Odszedł ktoś bardzo wyjątkowy! Ktoś, o kim się nigdy nie zapomni! Ktoś, kto przybliżał nam w swych piosenkach (perełkach) znaczenie takich słów jak prawda, wolność, czy miłość. Na mojej półce z płytami cała dyskografia „Grechutek” już dawno znalazła honorowe miejsce. Wielkie dzięki panie Marku - Adam z Aleksandrowa.

Słuchacze RMF FM przysłali nawet „pożegnalne” wiersze.

Jeżeli chcecie podzielić się z nami swoimi wspomnieniami o Marku Grechucie, o tym co przeżyliście przy jego piosenkach - czekamy. Piszcie na adres fakty@rmf.fm.