Zdecydowana większość 30 tysięcznej społeczności Gibraltaru - brytyjskiej kolonii na Półwyspie Iberyjskim - manifestowała dziś przeciwko rozmowom pomiędzy Hiszpanią a Wielką Brytanią dotyczącym przyszłości tego terytorium.

REKLAMA

Mieszkańcy Gibraltaru nie zgadzają się, aby oba kraje podzieliły między sobą zwierzchnictwo nad kolonią. Mamy pełne polityczne i demokratyczne prawo decydować o naszej przyszłości - mówił Peter Caruana, pełniący obowiązki premiera Gibraltaru.

Rozmowy dotyczące kolonii trwają ponad rok. Przedstawicielom Gibraltaru pozwolono w nich wziąć udział, jednak nie zgodzono się, by mieli prawo głosu.

Teoretycznie o przyszłości 30 tysięcznej społeczności ma zadecydować listopadowe referendum. Londyn jednak nie potwierdził, że jego wynik wpłynie na tok negocjacji, a Madryt coraz częściej powtarza o pozytywnym toku rozmów.

Foto Archiwum RMF

20:15