Violetta Villas i jej manager spotkają się w sądzie. Dawna gwiazda polskiej estrady oskarżyła w wywiadzie prasowym współpracowników - managera i adwokata o wyczyszczenie konta oraz o to, że "chcą ją skrzywdzić".

REKLAMA

W odpowiedzi manager piosenkarki Andrzej Sikora zapowiedział skierowanie sprawy do sądu. Jeżeli słowa cytowane w mediach rzeczywiście zostały wypowiedziane przez panią Violettę Villas, to mogę stwierdzić tylko, że przestała zażywać tabletki, a w związku z tym prześladowanie przez służby specjalne zmieniło się na prześladowanie i okradanie przez menadżera i adwokata.

Sikora twierdzi, że ma wszystkie dowody przelewów, jakich dokonał podczas współpracy z artystką. Ma też potwierdzenie opłat rachunków, jakie wspólnie z adwokatem Zbigniewem Świtem pomógł jej uregulować, kiedy była w finansowym dołku. Zimą, po wyjściu ze szpitala piosenkarka stwierdziła, że za jej ubezwłasnowolnieniem mogły stać służby specjalne.