Maluchy z Sopotu pomogą zbierać pieniądze na rehabilitację swojej przedszkolanki. Szykują specjalny pokaz jasełek. Pani Jolanta została ciężko ranna podczas listopadowej wichury. 57-latka została przygnieciona przez drzewo, wciąż jest w szpitalu, nie wiadomo czy będzie mogła chodzić.

REKLAMA

W czasie nawałnicy silny wiatr przewrócił rosnący na skarpie przy ul. Sobieskiego buk. Drzewo spadło na dwie kobiety. Matka i córka odpracowywały tego dnia długi czynszowe wobec miasta. Wykonywały drobne prace porządkowe. Córka pani Jolanty nie przeżyła wypadku. To kolejna tragedia w życiu kobiety. Wcześniej zmarł jej syn i mąż.

Przedszkolanka trafiła do szpitala w ciężkim stanie, ze zmiażdżonymi nogami. Po kilku operacjach lekarzom udało się uratować jej życie. Obecnie stan jej zdrowia znacznie się polepszył, jednak ze względu na liczne, poważne obrażenia, będzie wymagała długotrwałej rehabilitacji i całodobowej opieki - informuje Magdalena Jachim z Urzędu Miasta w Sopocie, który także włączył się w akcję zbiórki pieniędzy na rzecz pani Jolanty.

Pieniądze na dalszą rehabilitację kobiety pomogą zbierać maluchy z przedszkola, w którym pracowała od blisko 30 lat. Dzieci to trzeba powiedzieć, że to jest jej cały świat. Kocha dzieci, kocha też zwierzęta, którymi się tu opiekowała w przedszkolu. Papużki, żółwie, królik. Zawsze się starała żeby miały wszystko, żeby były najedzone, zadbane - mówi Magdalena Mazurkiewicz, jedna z przedszkolanek.

Maluchy przygotowują niezwykłe przedstawienie jasełkowe, pojawią się w nim m.in. postacie z różnych bajek. Koncert i jasełka zostaną wystawione prawdopodobnie w trzeci weekend stycznia, w magistracie. W trakcie imprezy odbędzie się zbiórka do puszek. Pieniądze zostaną wpłacone na konto utworzone na rzecz pani Joli. Jest to taki dobry duch naszego przedszkola. Kochana, uwielbiana przez dzieciaki. Bardzo lubiana przez rodziców. W związku z tym podejmujemy działania, żeby panią Jolę wspomóc. Wspólnie z rodzicami ustaliliśmy, że zorganizujemy koncert noworoczny, wraz z wystawieniem jasełek przez dzieci naszego przedszkola. Chcemy także połączyć to z aukcją prac dzieci i kiermaszem ciasta" - mówi Beata Kwapich, dyrektor przedszkola nr 10 w Sopocie.

Pani Jolanta potrzebuje m.in. sprzętu do rehabilitacji i materaca antyodleżynowego. Niezbędne są też pieniądze na samą rehabilitację. Trudno wyrokować jak długo potrwa leczenie. Koleżanki z pracy pani Joli zapewniają, że choć znalazła się ona w dramatycznej sytuacji życiowej, to nie zostanie z nią sama. Tu jest tyle przyjaznych osób dla pani Joli. Będziemy ją wspierać jak możemy, całym sercem. Sama na pewno nie została. Ja liczę też na to, że ona tu jeszcze do nas wróci - mówi Magdalena Mazurkiewicz.

Przedszkolanka dostała już wsparcie m.in. od sopockiego chóru Continuo. Muzycy przeznaczyli dla niej wpływy ze sprzedaży swoich płyt.

Poniżej podajemy numer subkonta na rzecz pani Jolanty, utworzonego przez Caritas Archidiecezji Gdańskiej:

Nr konta: 13 1160 2202 0000 0001 0431 3691

(dp)