Podpalenie to prawdopodobna przyczyna poniedziałkowej eksplozji i pożaru w lokalu serwującym kurczaki z rożna przy ul. Rzgowskiej w Łodzi. Na szczęście w wybuchu nikt nie został ranny.

REKLAMA

Policjanci mają zapis z pobliskich kamer i przesłuchali pierwszych świadków. Motyw działania sprawcy na razie nie jest znany. Prowadzący bar nie był z nikim w konflikcie i - jak zapewniał - nie miał też pogróżek czy innych nieprzyjemnych sytuacji z klientami. Lokal był zamknięty od świąt, a właściciel jadłodajni w poniedziałek był na miejscu i opuścił je kilka godzin przed eksplozją.

Pewne jest, że w lokalu gastronomicznym nie było podłączenia do sieci gazowniczej lub butli gazowej, co oznacza, że to nie mogło być przyczyną wybuchu.

Lokal poważnie ucierpiał w eksplozji, ale najemca nie był w stanie oszacować strat na gorąco. Jak mówił RMF FM Łukasz Górczyński z łódzkiej straży pożarnej, frontowa witryna została wyrzucona na ulicę siłą eksplozji na odległość 20 metrów. Przez całą szerokość ulicy przeleciały krzesła z witryną - relacjonował pan Grzegorz, który zadzwonił na Gorącą Linię RMF FM, by poinformować nas o tym zdarzeniu.

(m)