Andrzej Lepper nie jest już wicepremierem i ministrem rolnictwa. Przed południem w Pałacu Prezydenckim odebrał akt odwołania z rąk ministra Roberta Draby. Szef Samoobrony uznał to za zniewagę.

REKLAMA

Odwołanie wręczył mi minister Robert Draba, a nie prezydent. Spotkanie odbyło się w małej salce, jakby się tego wstydzili. Nie było nawet premiera, tylko wicepremier Przemysław Gosiewski. To skandaliczne, jak zostaliśmy potraktowani. Jak my mamy dalej współpracować? - mówił Lepper po wyjściu z Pałacu Prezydenckiego.

Przez dwa dni Lepper nie dostał od prezydenta oficjalnej decyzji i rano lider Samoobrony podkreślał, że nie otrzymał jeszcze aktu odwołania. Prezydent podpisał dymisję Leppera w poniedziałek wieczorem. Jak mówił tego dnia premier, szef Samoobrony musiał odejść z rządu, bo znalazł się "w kręgu osób podejrzanych" w związku ze sprawą korupcyjną wykrytą przez CBA.