Od lutego tylko lekarze sądowi będą uprawnieni do wydawania zwolnień lekarskich oskarżonym i świadkom w procesach. W całym kraju brakuje jednak chętnych. W przyszłym roku sądom może grozić paraliż.

REKLAMA

Na przykład w okręgu bydgoskim - jak informuje reporter RMF FM Marcin Friedrich - zgłosił się na razie tylko jeden kandydat, a brakuje 178 lekarzy sądowych.

Główną przyczyną są pieniądze. Za wystawienie zwolnienia lekarzom proponuje się 50 złotych. Ministerstwo Sprawiedliwości zdaje sobie sprawę z braku chętnych i zamierza podnieść wycenę do 80 zł, ale to i tak nie załatwi problemu.

Lekarz sądowy musi mieć pięcioletni staż pracy, specjalizację drugiego stopnia i kryształową opinię. Ministerstwo będzie miało więc problem, bo prezesi sądów muszą dostać listy kandydatów do 15 listopada.