Najprawdopodobniej korzystali z nielegalnie sprzedanej przez kogoś bazy danych - mowa o podejrzanych, którzy w imieniu setek przypadkowych osób brali kredyty i w sieci kupowali drogi sprzęt. Policjanci z Łodzi i komendy głównej rozbili zorganizowaną grupę, która na swym procederze zarobiła ponad 1,5 miliona złotych.

REKLAMA

Zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustw i prania brudnych pieniędzy usłyszało 5 mieszkańców powiatu sochaczewskiego.

Zatrzymani oszukali kilkaset osób i instytucji finansowych na kwotę nie mniejszą niż 1 mln 650 tys. zł.

Funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi i z Komendy Głównej zajmujący się cyberprzestępczością, od wielu miesięcy prowadzili śledztwo w sprawie grupy działającej na terenie całego kraju.

"Zatrzymani pozyskiwali nielegalnie dane osobowe. Składali wnioski o otwarcie rachunków bankowych przez internet, a mając już takie konta kolejne o udzielenie pożyczek. Następie kupowali na raty drogie iPhone’y" - mówi RMF FM Joanna Kącka z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Tymczasem dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada ustalił, że osoby zamieszane w ten proceder najprawdopodobniej korzystały z nielegalnie sprzedane przez kogoś bazy danych.

Pod uwagę brane są różne warianty: od spisów klientów komercyjnych firm - na przykład telekomunikacyjnych czy ubezpieczeniowych - po bazy danych urzędów publicznych.

Z informacji, które uzyskał nasz dziennikarz wynika, że na przykład podczas składania wniosków w internecie o pożyczki, podejrzani byli w stanie uzupełniać dokumentację o bardzo szczegółowe informacje dotyczące poszkodowanych.

Część z tych osób nie miało świadomości, że padło ofiar oszustów.

Wiadomo, że grupa działała od kwietnia 2019 roku.

Śledczy ustalili, że średnie obciążenie finansowe jednej osoby, której dane wykorzystano, waha się w granicach od 15 do 35 tysięcy złotych.