"Będzie rekonstrukcja rządu, ale premier zostaje" – powiedział ostatnio Jarosław Kaczyński. Wiadomo już, że z resortem spraw zagranicznych pożegna się Jacek Czaputowicz. Kto za niego? – Typuje się Pawła Jabłońskiego – zdradza Interii Witold Waszczykowski, były szef MSZ.

REKLAMA

Jeszcze przed wyborami część obozu Zjednoczonej Prawicy wysyłała sygnały, że pozycja premiera może być zagrożona. Szef rządu nie ma zaplecza politycznego, a jego konflikt ze Zbigniewem Ziobrą staje się coraz głośniejszy.

Nigdy nie było tematu zmiany premiera. Różne osoby mają prawo mieć różne zdanie na temat tego, kto mógłby być najlepszy. Stoję na stanowisku, że współpraca prezesa PiS i Mateusza Morawieckiego świetnie się sprawdza - uważa Łukasz Schreiber, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów. Pytany o rekonstrukcję rządu, odsyła do premiera.

O tym, że dojdzie do zmian, Interia pisała już w połowie czerwca. Oczywiście nowe polityczne rozdanie jest ściśle związane z wygraną Andrzeja Dudy. Dzięki zwycięstwu prezydenta przynajmniej kilku polityków Zjednoczonej Prawicy odetchnęło z ulgą. Bez porażki nie ma przecież mowy o poszukiwaniu kozła ofiarnego. W zakulisowych dyskusjach mówi się jedynie o korekcie polityki oraz planach na resztę kadencji parlamentarnej.

I chociaż najważniejsi politycy PiS przekonywali, że o rekonstrukcji dowiemy się mniej więcej jesienią, przed szereg wyszedł Jacek Czaputowicz, szef MSZ: Kilka miesięcy temu umówiliśmy się z premierem Mateuszem Morawieckim na kontynuowanie mojej misji do wyborów prezydenckich - powiedział minister w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Uważam, że to jest dobry moment na zmianę na czele naszej dyplomacji - dodał.

Szczerski lub Jabłoński za Czaputowicza

W kontekście nowego kierownictwa MSZ plotkuje się m.in. o Krzysztofie Szczerskim, szefie gabinetu prezydenta. Nie wiem, czy chce zostać ministrem spraw zagranicznych. Miał okazję wziąć resort po mnie i odmówił - komentuje Witold Waszczykowski, obecnie europoseł, niegdyś szef polskiej dyplomacji.

Kto mógłby zatem zostać nowym szefem resortu spraw zagranicznych? Mówi się, że może go (Czaputowicza - red.) zastąpić jeden z wiceministrów. Typuje się Pawła Jabłońskiego, bo to niegdyś najbliższy współpracownik premiera Mateusza Morawieckiego - uważa Waszczykowski. Polityk PiS podkreśla jednak, że rola resortu uległa znaczącej zmianie.

Rozrost biurokracji i ośrodków decyzyjnych zauważył też Jarosław Kaczyński. Dlatego, jak usłyszeliśmy nieoficjalnie, ma dojść do połączenia ministerstw. Jeśli zakulisowe doniesienia się potwierdzą, swój resort straci Małgorzata Jarosińska-Jedynak, szefowa ministerstwa funduszy i polityki regionalnej.

Trwają rozmowy. Od dawna zapowiadano rekonstrukcję rządu, więc teraz nadszedł czas na przyspieszenie działań. Mamy przed sobą trzy i pół roku oraz duży mandat społeczny, żeby się wykazać - komentuje Jacek Żalek, jeden z wiceministrów Jarosińskiej-Jedynak.

Wiadomo, że żadne wiążące ustalenia jeszcze nie zapadły. W kuluarach pojawia się jednak temat podziału ministerstwa środowiska.

Wielu w PiS uważa, że rozdzielenie ministerstwa środowiska i klimatu to bzdura. Jednak (ponowne połączenie resortów - red.) to raczej myślenie życzeniowe. Zbigniew Ziobro chciał mieć kontrolę nad Lasami Państwowymi, więc dostał środowisko - mówi nam jeden z polityków Zjednoczonej Prawicy. Z kolei Mateusz Morawiecki potrzebuje instrumentów, żeby rozgrywać "green deal" i wszystko, co jest związane z energetyką odnawialną. Z punktu widzenia pragmatyki podział resortów był bez sensu, ale politycznie chodziło o rozdzielenie ognia i wody - wyjaśnia informator Interii.

Dymisja minister sportu?

Niemal na pewno wiadomo, że ze swoim resortem ma się pożegnać minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk. Według części polityków koalicji zwyczajnie sobie nie radzi. W grę wchodzi także konflikt personalny ze środowiskiem pisowskich jastrzębi.

Nikt jej nie broni. Fajna babka, mogłaby ocieplić wizerunek rządu. Jednocześnie jest skonfliktowana z Jackiem Osuchem, który reprezentuje pisowski beton pokroju Ryszarda Terleckiego. Oczywiście pani minister jest kojarzona z Morawieckim. Ale rozmowa odbywa się na zasadzie: albo ona, albo on - zdradza jeden z naszych rozmówców.

W kontekście następcy Danuty Dmowskiej-Andrzejuk przewija się nawet nazwisko Ryszarda Czarneckiego. Nie będę się wypowiadał na temat personalnych kwestii. Spekulacje na temat urzędujących ministrów są nieeleganckie - w rozmowie z nami komentuje europoseł. Jednak w kuluarach mówi się nie tylko o zmianach w ministerstwie sportu.

Więcej w tekście Jakuba Szczepańskiego na Interia.pl