Za kilka dni może zostać wyjaśniona jedna z największych tajemnic Podziemnego Miasta „Osówka”. W ramach trwającego w kompleksie remontu oczyszczany jest tak zwany „uskok”, a to tam według części pasjonatów historii może kryć się wejście do nieznanych części kompleksu wydrążonego przez więźniów niemieckich obozów w czasie II wojny światowej.

REKLAMA

/ Józef Polewka / RMF FM
/ Józef Polewka / RMF FM
/ Józef Polewka / RMF FM
/ Józef Polewka / RMF FM
/ Józef Polewka / RMF FM
/ Józef Polewka / RMF FM
/ Józef Polewka / RMF FM
/ Józef Polewka / RMF FM
/ Józef Polewka / RMF FM
/ Józef Polewka / RMF FM

Prace w podziemnych korytarzach trwają od kilku tygodni, mają poprawić dostępność obiektu dla turystów. W przyszłości pojawią się także nowoczesne multimedia, które będą wykorzystywane w czasie prezentacji tragicznej historii tego miejsca.

Jednym z elementów trwającego remontu jest wymiana starych schodów, z których do tej pory korzystali turyści na nowe przejście. W tym celu porządkowany jest tak zwany "uskok", miejsce, które od lat intryguje pasjonatów historii. To tu według wielu z nich może znajdować się wejście do nieznanych części kompleksu.

Miejsce jest obecnie oczyszczane z rumoszu skalnego, który znajdował się w tym miejscu. Wywieziono już setki kilogramów skał, wciąż jednak nie dotarto do twardego podłoża. Prace trwają, prawdopodobnie zakończą się w ciągu kilkunastu dni. Do tej pory znaleziono w tym miejscu jedynie stare, drewniane schody. Nie wiadomo jednak dokąd prowadzą.

Skąd teoria, że na "uskoku" może być przejście do nieznanych części kompleksu? Woda, która spływa do tego miejsca z podziemnych korytarzy znika. Mimo wielu prób nie udało się ustalić, gdzie dokładnie wypływa poza kompleksem. Stąd podejrzenie, że wpływa do nieznanych, wydrążonych przez więźniów korytarzy.

Ostateczną odpowiedzieć, czy tak jest, poznamy po zakończeniu prac i całkowitym oczyszczeniu miejsca, w którym w przyszłości pojawią się nowe, bezpieczne schody dla turystów.