Nie stadiony, a drogi, hotele i zaplecze medyczne – to główne punkty zainteresowania delegacji UEFA, która kontroluje polskie miasta – organizatorów Euro 2012. Plan wizyty w Krakowie jest objęty ścisłą tajemnicą. Reporterowi RMF FM udało się jednak poznać kilka szczegółów.

REKLAMA

Przedstawiciele Europejskiej Unii Piłkarskiej nie tylko oglądają, ale także mierzą. Ze stoperem w ręku sprawdzą m.in. czas dojazdu z pięciogwiazdkowego hotelu do stadionu Wisły Kraków. Gdy będzie on krótszy niż 10 minut, w specjalnym raporcie pojawi się plus. Pozytywna nota może się pojawić także w rubryce dotyczącej liczby hoteli, znajdujących się w promieniu 10 kilometrów od stadionu.

Inne kryteria, które zostaną ocenione, to m.in. liczba miejsc w szpitalach, przepustowość dworca PKP i lotniska w Balicach. Nie bez znaczenia jest również komunikacja miejska, a w Krakowie szczególnie w piątek tramwaje i autobusy często stoją w korkach i za to możemy dostać minus.

Kraków ma szansę organizować mecze Euro 2012, jeśli UEFA postanowi, że mistrzostwa w Polsce i na Ukrainie, odbywać się będą w sześciu, a nie czterech miastach. Wówczas do Gdańska, Poznania, Warszawy i Wrocławia miałyby dołączyć Chorzów i Kraków.