100 tysięcy złotych nagrody wyznaczono za pomoc w ujęciu bandytów, którzy napadli na sklep jubilerski w centrum handlowym w Krakowie – dowiedział się reporter RMF FM. Chodzi o napad sprzed ponad dwóch tygodni. Złodzieje skradli z salonu Apart biżuterię oraz cenne kamienie o wartości ponad 350 tysięcy złotych. Do tej pory policji nie udało się trafić na ślad złodziei.

REKLAMA

Wczoraj doszło do kolejnego napadu na jubilera w Krakowie, tym razem na osiedlu Bohaterów Września. Policja łączy oba rabunki. Przypuszcza, że to dzieło tych samych sprawców.

Podobnie jak w połowie czerwca złodziei było trzech, wszyscy byli ubrani w robocze kombinezony, a na twarzach mieli maski przeciwpyłowe. Działali błyskawicznie, cały napad trwał kilkadziesiąt sekund. W obu przypadkach użyli gazu łzawiącego, by obezwładnić sprzedawczynię. Zabrali pierścionki, zegarki oraz inną biżuterię.

Wczoraj złodzieje napadli na sklep, który był w trakcie likwidacji i nie było tam tak cennych przedmiotów jak w pierwszym salonie. Auto, którym uciekali, ciemny volkswagen, skradziono w ubiegłym tygodniu. Złodzieje porzucili samochód na sąsiednim osiedlu. W czasie pierwszego napadu złodzieje auto kupili, a po rabunku spalili. Bandyci wczoraj byli prawdopodobnie młodsi – mogli mieć około dwudziestu kilku lat.

Nie jest więc wykluczone, że wczorajszy napad to dzieło innej grupy, która mogła wykorzystać scenariusz z poprzedniego rabunku.