Jest akt oskarżenia w sprawie głośnego napadu na sklep jubilerski w Centrum Handlowym M1 w Krakowie – dowiedział się reporter RMF FM Marek Balawajder. W czerwcu ubiegłego roku trzech mężczyzn przebranych za robotników w ciągu kilkudziesięciu sekund zrabowało ze sklepu biżuterię i cenne kamienie o wartości 170 tysięcy złotych.

REKLAMA

Bandytów złapano po kilku tygodniach poszukiwań. Jak się okazało, przestępcy już kilka dni po napadzie sprzedali część łupu zaprzyjaźnionym paserom. Resztę pierścionków i łańcuszków po prostu przetopili na złote sztabki i dopiero w tej formie sprzedali.

Jak udało się ustalić dziennikarzoiw RMF FM, napad nie powiódłby się, gdyby nie jeden z pracowników ochrony galerii. To właśnie on opowiedział napastnikom jak wygląda system zabezpieczeń, gdzie jest monitoring, ilu pracowników pracuje na zmianie i kiedy najlepiej dokonać napadu.

Co ważne, oskarżeni w tej sprawie już od kilku miesięcy napadali w Krakowie na sklepy jubilerskie i apteki. Łącznie obrabowali cztery placówki. Grozi im kara do 15 lat więzienia.