W przyszłym roku stawki w podatku dochodowym od osób fizycznych pozostaną na poziomie 19, 30 i 40 procent. Zwiększy się natomiast kwota wolna od podatku do 3168 złotych. Nadal wspólnie będą mogli się rozliczać małżonkowie oraz osoby samotnie wychowujące dzieci - zapowiedział minister finasów Andrzej Raczko.

REKLAMA

Pozostanie możliwość odliczenia od dochodów wpłat na ubezpieczenie społeczne, cele rehabilitacyjne, darowizny na cele pożytku publicznego i odsetki od kredytów mieszkaniowych.

Jak powiedział minister finansów, rząd rezygnuje z opodatkowania dochodów mających charakter rekompensacyjny. Likwidacji ulegnie osiem ulg podatkowych, w tym: składki na rzecz organizacji, do których przynależność podatnika jest obowiązkowa i ulg związanych z remontem i modernizacją budynku, przy zachowaniu praw nabytych.

Nie będzie też ulg na wydatki związane z dokształcaniem i doskonaleniem zawodowym, na kształcenie w szkołach wyższych oraz zakup pomocy naukowych. W zamian za to zostaną zwiększone dotacje na cele socjalne - między innymi stypendia. Na konferencji ministra finansów była warszawska reporterka RMF Agnieszka Burzyńska. Posłuchaj:

Bardziej radykalnych zmian w podatkach możemy się spodziewać w 2005 roku. Przynajmniej tak zapowiada rząd. Minister finansów uchylił nieco rąbka tajemnicy - za dwa lata jest planowane wprowadzenie podatku dla rolników.

Jedynym powodem zmian jest aspekt fiskalny - zwiększenie wpływów do budżetu - ocenił decyzje rządu w sprawie podatków Grzegorz Szczodrowski z Centrum im. Adama Smitha. Według niego, decyzje rządu nie przyniosą poprawy stanu finansów publicznych, ponieważ rząd nie redukuje wydatków budżetowych,

które pozostają nadal na olbrzymim poziomie. Szczodrowki podkreśla też, że rząd nie wprowadził istotnych reform, a podatek liniowy – mimo zapewnień polityków – wydaje się mało prawdopodobny.

07:00