„W kwietniu bezrobocie powinno zacząć spadać. Połowa roku to moment kiedy się odbijemy”- zapowiada minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz. Gość Kontrwywiadu RMF FM ujawnił, co się wydarzyło podczas wtorkowego posiedzenia rządu, kiedy to doszło do spotkania premiera Tuska i ministra Gowina. „Na posiedzeniach rządu często są duże emocje”- mówi - „Nikt nie krzyczał”. Władysław Kosiniak- Kamysz zapowiada też, że PSL nie poprze ewentualnego wniosku o odwołanie ministra Gowina.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Kosiniak-Kamysz: W kwietniu bezrobocie zacznie spadać. W połowie roku się odbijemy

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Konrad Piasecki: Tusk i Gowin pobili rekord temperatury sporu podczas posiedzenia rządu?

Władysław Kosiniak-Kamysz: Nie oceniłbym tego w ten sposób.

Nie takie rzeczy pan widział na posiedzeniach?

Są często duże emocje, ale przeważnie wynikają ze spraw merytorycznych, więc te mnie dużo, dużo bardziej ciekawią.

Tusk taki kłótliwy?

Nie, pan premier jest bardzo otwarty na wsłuchiwanie się w różne głosy i wymianę poglądów - też pomiędzy ministrami.

No ale bardzo intensywnie i krwawo było we wtorek, jak się spotkali panowie Tusk i Gowin?

Ja w ten sposób tego nie odbieram w żadnym wymiarze.

A jak pan to odebrał?

No była rozmowa, mieliśmy posiedzenie rządu, mieliśmy oczywiście tradycyjne punkty, są różne sprawy i była wymiana poglądów i ocena tej bieżącej sytuacji.

Bardziej Tusk krzyczał, czy bardziej Gowin się kajał?

Nikt nie krzyczał.

A kajał się ktoś?

Nikt nie krzyczał, nikt nie miał jakichś nadmiernych emocji w tym względzie.

Zapachniało dymisją?

Nie. Ja tego nie odczuwam w ten sposób.

Podczas wtorkowego posiedzenia rządu nie zapachniało dymisją Gowina

A było tak, że któryś z ministrów przyszedł w sukurs Gowinowi? Czy on biedny siedział w kąciku i wszyscy się na nim wyżywali?

Ja myślę, że z każdej sytuacji, również z tej, trzeba wyciągnąć określone wnioski na przyszłość. Również te o tym charakterze legislacyjnym i warto sobie to wszystko usystematyzować. Myślę, że to też jest pewne doświadczenie, które musimy pamiętać.

A Gowin - jeszcze raz zapytam - siedział w kąciku, czy ktoś go wspierał?

Pan minister Gowin siedzi w środku rzędu...

W symbolicznym kąciku?

Nie, nie siedział w kąciku.

Ministrowie PSL milczeli, zacierali ręce? Bo wy Gowina za bardzo nie kochacie?

Pan premier Piechociński zabrał głos i mówił w podobnym duchu jak ja przed chwilą, o wyciągnięciu wniosków i nauce płynącej z pewnych sytuacji.

A jak to jest z miłością PSL do Gowina? Bo ona, rozumiem, w obliczu związków partnerskich jest trochę inna, niż w obliczu poprzednich sporów z tym ministrem?

W moim odczuciu Jarosław Gowin odegrał bardzo ważną rolę przy tworzeniu koalicji pomiędzy Platformą i PSL-em. To jest jego duża zasługa w porozumieniu - i w Małopolsce i na poziomie krajowym. On był pierwszym, który w Platformie mówił, że to PSL może być dobrym koalicjantem dla Platformy.

PSL za Gowinem. On był pierwszym, który w Platformie mówił, że to PSL może być dobrym koalicjantem

Czyli głosowanie za jego odwołaniem, które planuje przeprowadzić opozycja - nie dla Was?

Nie popieramy wniosków o odwołanie swoich ministrów i nie poprzemy na pewno wniosku o odwołanie ministra Gowina.

A w boju przeciwko związkom partnerskim pan stoi po stronie Gowina?

Gdybym był posłem, ja nie jestem posłem, ale gdybym był, zagłosowałbym tak, jak większość klubu PSL.

Nie popieramy wniosków o odwołanie swoich ministrów i nie poprzemy na pewno wniosku o odwołanie ministra Gowina

Bo krakowscy konserwatyści głosują przeciw.

Nie, bo też taka jest formacja PSL i to chadeckie poczucie wartości i podejście do tej sprawy pozycjonuje nas w tym miejscu.

I panu też te związki wydają się niemoralne i jałowe? Że zacytuję jedną z pań posłanek.

Nie, tu nie popieram retoryki, tego, co mówi pani poseł Pawłowicz.

A nie jest tak, że minister od polityki socjalnej w związkach partnerskich widzi np. szanse na zwiększenie dzietności?

Szanse na zmianę polityki demograficznej, na rozwój demograficzny Polski myślę, że są w wielu obszarach. Myślę, że młodzi Polacy...

Ale nie w związkach partnerskich.

Młodzi Polacy bardziej oczekują wsparcia państwa i stąd wydłużenie urlopów macierzyńskich, stąd też większe inwestycje w żłobki, przedszkola, opiekunów dziennych i tworzenie lepszych warunków do funkcjonowania polskich rodzin i dzieci.

Związki partnerskie? Młodzi Polacy bardziej oczekują wsparcia państwa i stąd wydłużenie urlopów macierzyńskich

A nie myśli pan, że jak by pary wiązały się, choćby związkami partnerskimi skoro czują jakąś awersję do małżeństwa, to szybciej i łatwiej decydowałyby się na posiadanie dzieci?

Nie wydaje mi się.

A jakieś kolejne "prodzieciowe" pomysły znajdą się w ministerstwie? Bo coraz gorsze statystyki.

Takiej zmiany, jak wydłużenie urlopów rodzicielskich z obowiązujących dzisiaj 24 tygodni do roku jeszcze nigdy nie było.

Ale jakoś ludzie nie rzucili się do zachodzenia w ciążę. Chyba, że ma pan jakieś inne dane.

Pan redaktor dobrze wie o tym, że zmiany w polityce demograficznej są rozłożone na kilkanaście lat. Efekt dzisiejszych działań poznamy po kilku latach. To nie jest tak, że z miesiąca na miesiąc dzięki dłuższym urlopom rodzicielskim, macierzyńskim jest od razu więcej urodzeń.

A jest jeszcze jakiś rewolucyjny pomysł, który pójdzie krok za tymi urlopami czy na razie będziecie patrzeć jak te urlopy zadziałają?

Tak jak pan premier mówił - to jest rok polskiej rodziny i myślę, że będziemy to pokazywać bardzo skutecznie w tym roku.

W roku polskiej rodziny jaki będzie rekord polskiego bezrobocia?

I to jest temat dzisiaj ważniejszy. Mamy 13,4 procenta na koniec grudnia 2012.

Niektórzy mówią, że będzie 15-16 w tym roku.

W styczniu?

W styczniu, lutym, marcu...

To ja jestem w grupie większych optymistów. Mam nadzieję, że po tym sezonowym wzroście bezrobocia, na które nakłada się też spowolnienie gospodarcze i tutaj te dwie rzeczy są najbardziej decydujące, w miesiącach lutym i marcu aż do kwietnia powinno zacząć spadać bezrobocie... Mam nadzieję, że połowa roku będzie tym momentem, gdy odbijemy tendencję.

Ale zaryzykuje pan powiedzeniem 14,5 proc. nie przekroczymy?

Nie chciałbym się tutaj wiązać takimi liczbami, mam nadzieję, że te działania, które podejmujemy w ramach Funduszu Pracy, łagodzące skutki spowolnienia gospodarczego, pozwolą jak najmniej podnosić stopę bezrobocia.

Czyli żadna liczba nie padnie?

Są oczywiście liczby, które są zapisane w budżecie, jest 13 proc. na koniec roku. Bardzo ważne jest to, czy w połowie roku nastąpi zmiana tendencji.

Wycofujecie się z reformy emerytur górniczych?

Nie.

Ale jakoś tracicie entuzjazm dla niej?

Trzeba ją bardzo precyzyjnie i dobrze przygotować.

Tak już przygotowujecie, miała być w grudniu, później miała być w styczniu, przyszedł luty - a reformy cały czas nie ma.

Zmienił się minister gospodarki, jest pan premier Piechociński. To ma swoją wartość.

Minister Piechociński jest jej bardziej przeciwny niż Pawlak, czy wręcz przeciwnie?

Pan premier Piechociński - minister gospodarki, odpowiada za górnictwo - i wkład ministerstwa gospodarki jest bardzo ważny. Jest dyskusja ze związkami, jest dyskusja z pracodawcami, wykazanie stanowisk pracy. Naprawdę tu jest potrzebny czas na dialog.

Obiecuje Pan, że ta reforma będzie?

To znaczy, mamy tego zapowiedź w expose.

Ale wie Pan, nie takie zapowiedzi z expose lądowały gdzieś w koszach.

Jak Pan prześledzi realizację przez ministerstwo pracy i polityki społecznej zapowiedzi z expose, to idziemy bardzo skrupulatnie.

Jak Pan prześledzi realizację przez ministerstwo pracy i polityki społecznej zapowiedzi z expose, to idziemy bardzo skrupulatnie

Czyli reforma będzie?

Przygotowujemy ją.

To znaczy będzie reforma, czy ją przygotujecie?

Żeby coś wprowadzić w życie, to trzeba to najpierw przygotować.

Tak, ale potem trzeba to wprowadzić.

I to są etapy, które następują po sobie. Więc jesteśmy na etapie przygotowań.

I będzie etap wdrażania?

To jest bardzo konsekwentne działanie, tak.

PSL zagłosuje za kandydaturą Grodzkiej na wicemarszałka?

Nie było jeszcze spotkań klubów w tej sprawie.

Ale pańska intuicja co panu podpowiada?

Pytanie, czy pani marszałek Nowicka zostanie odwołana.

To możecie zagłosować za odwołaniem Nowickiej, a powołaniem Grodzkiej.

I tutaj będzie wcześniejsza dyskusja, bo nie wiem czy sama pani marszałek Nowicka składa mandat, czy...

Ale podchodzicie do Grodzkiej bez entuzjazmu?

To znaczy, tak samo jak przypomnę sobie głosowanie nad marszałek Nowicką, też wielkiego entuzjazmu nie było.

Ważne jest, żeby tworzyć centrum dla Polaków

To ostatnie pytanie pana Michała: Czy romans PSL z PJN skończy się powstaniem jednej partii?

Ogłaszamy dzisiaj programową konwencję, wspólne zespoły dotyczące...

A pytanie jest o jedną partię. Będzie jedna partia?

Jest, będzie na pewno Polskie Stronnictwo Ludowe i serdecznie zapraszamy i tworzymy mocne silne centrum. Ważne jest, żeby tworzyć centrum dla Polaków, żeby mieli dobry wybór i ważne są programy, które chcemy dyskutować.