Idziemy do Unii Europejskiej z wartościami chrześcijańskimi, których będziemy bronić w Polsce i Europie. Nie damy ich zniszczyć, ale nie zgadzamy się na jakąkolwiek politykę w Kościele - powiedział w sobotę w Rzeszowie Władysław Kosiniak-Kamysz. W swoim wystąpieniu odniósł się także do polityki zdrowotnej rządu. Zabrał też głos w sprawie protestu nauczycieli.

REKLAMA

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że PSL wyrósł z ruchu ludowego, który - jak mówił - zawsze dążył do godności człowieka, dbania o jego edukację dobrobyt i pomyślność. Wychodząc z tej tradycji, czerpiąc z niej każdego dnia szanując te tradycje idziemy wspólnie w wielkim wyborze Polaków - Polski nowoczesnej, Polski europejskiej, Polski braterskiej, taką Polskę w silnej Europie wybierzmy 26 maja - apelował.

Lider PSL przekonywał, że Podkarpacie to region, gdzie zawsze szczególnie ważne były polski język, tradycja i zwyczaje. Idziemy z wartościami chrześcijańskimi, których będziemy bronić i w Polsce i w Europie; nie damy ich zniszczyć - powiedział Kosiniak-Kamysz, podkreślając, że dla ludowców ważne były wskazówki papieża Jana Pawła II. Szef PSL podkreślił, że miał on wielką rolę, bo "przyczynił się do przesądzenia w referendum europejskim o wejściu Polski do UE".

Idziemy w tej tradycji i wiemy pod jaką flagą i jaką drogą; i będziemy jej bronić, ale nie zgadzamy się na jakąkolwiek politykę w Kościele - oświadczył. Dodał, że ludowcy nie zgadzają się na używanie języka nienawiści w polskiej polityce. Jak dodał, "musi wygrać Polska, która szanuje każdego człowieka", jest silna tradycją, ale i otwarta na nowoczesność.

Kosiniak-Kamysz nawiązał też do propozycji dla rolnictwa, które przedstawiało PiS. Mówił, że trzeba dbać o polską wieś i polskiego rolnika w sposób przemyślany i przygotowany, a nie "wyjść i ogłosić: "krowa plus", "świnia plus", bez żadnego podłoża merytorycznego, bez świadomości, o co tu chodzi". Przekonywał, że dopłaty do bydła i żywności już są, ale nie dlatego, że przyczynił się do tego obecny rząd, tylko rząd PO-PSL, negocjując unijny budżet. Zarzucał też PiS brak odpowiednich działań w sprawie zwalczania ASF

6 proc. PKB na służbę zdrowia

W ocenie szefa ludowców "rząd widocznie nie daje rady w kwestii zdrowia". "Rząd zaniedbał, zbagatelizował i nie inwestuje w zdrowie Polaków. Rząd nie daje rady, bo nie ma pomysłu, w jaki sposób uzdrowić trudną sytuację w służbie zdrowia" - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

Podkreślił, że w planach rządu nie ma propozycji dla pielęgniarek, fizjoterapeutów i polskich pacjentów. Domagamy się i oczekujemy dojścia do 6 proc. PKB na służbę zdrowia - oświadczył. Jego zdaniem Polska jest "w ogonie Europy", jeśli chodzi o środki przeznaczane na służbę zdrowia. Cypr, Łotwa Rumunia i Polska to są kraje, które najmniej przeznaczają na opiekę zdrowotną - dodał.

Prezes PSL zaproponował wdrożenie Europejskiego Programu Walki z Rakiem. Proponujemy Europejki Program, który zmieni oblicze osób cierpiących na chorobę nowotworową. Da im szanse na to, żeby diagnostyka była szybsza - zaznaczył.

Szef ludowców w swoim przemówieniu zwrócił też uwagę na kwestie "zielonej energii". "Zielona energia powinna stanowić o bezpieczeństwie energetycznym Polski, o czystym powietrzu, jakości życia, o walce ze smogiem. Tu muszą być też jednolite dopłaty" - wskazał Kosiniak-Kamysz.

Jak dodał "zielona energia" jest szansą na lepsze środowisko i równowagę w dochodach dla gospodarstw rolniczych.

Premier powinien odpowiedzieć na słuszne żądania nauczycieli

Premier Mateusz Morawiecki powinien natychmiast pojechać do strajkujących nauczycieli, podjąć rozmowy i przed Świętami Wielkiejnocy zakończyć strajk porozumieniem - powiedział w Władysław Kosiniak-Kamysz. Ocenił, że żądania protestujących są jak najbardziej słuszne.

Prezes PSL mówił o potrzebie naprawy zburzonej wspólnoty narodowej i wspólnoty organizacji pozarządowych, takich jak Ochotnicze Straże Pożarne i koła gospodyń wiejskich. Koniec z podziałami w Polsce, koniec z podziałami między Polakami, koniec z podziałem kół gospodyń wiejskich, OSP, strażaków, rodzin strażackich na lepsze i gorsze. Przywrócimy jedność, bo jedność w różnorodności jest możliwa i jedność w różnorodności zwycięży w wyborach europejskich - podkreślił.

Bardzo prosimy wszystkich, którzy chcą lepszej Polski, nowej Polski w silnej Europie o to, żeby mieli odwagę - tak dzisiaj wielką odwagę i determinację mają nauczyciele, bo dzisiaj trzeba być odważnym, żeby startować w wyborach, ale żeby też wspierać kandydatów i żeby głosować. Ta odwaga jest kluczem do lepszej, nowej Polski, nowej silnej Polski w Europie. Zrobimy to tylko i wyłącznie wspólnie. Pomimo różnic, które są, pomimo tego, że nie zawsze w będziemy każdej kwestii zgodni, ale ten święty wspólny mianownik: patriotyzm, sprawy gospodarcze, sprawy związane z przyszłością, z tradycją i kulturą, one nas łączą, one sprawiają, że jesteśmy po prostu silniejsi - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Wskazał, że obecnie takiego wsparcia potrzebują nauczyciele. Od nas je otrzymują, ale muszą poczuć to wsparcie od wszystkich. A premier Rzeczypospolitej powinien natychmiast pojechać do strajkujących, do protestujących nauczycieli, którzy chcą rozmawiać, podjąć rozmowy i przed Świętami Wielkiejnocy zakończyć strajk porozumieniem i odpowiedzieć na żądania związkowców, bo są jak najbardziej słuszne, a nie chować się i obiecywać okrągłego stołu - powiedział szef PSL.

Panie premierze Morawiecki, do stołu to trzeba usiąść i negocjować ze związkami zawodowymi, a nie ich obrażać - podkreślił Kosiniak-Kamysz.