REKLAMA

Będziemy bronić istniejącej granicy morskiej - zapewnia Rada Bezpieczeństwa Narodowego Korei Południowej, dzień po tym, jak Korea Północna uznała granicę na Morzu Żółtym za nieważną. Na razie jednak władze w Seulu nie zamierzają wysłać dodatkowych okrętów w sporny rejon.

Spór o granicę na Morzu Żółtym, wytyczoną jednostronnie przez ONZ 40 lat temu toczy się już od jakiegoś czasu. Dwa miesiące temu starły się okręty obu Korei. Zginęło wówczas trzydziestu marynarzy. Północna korea straciłą torpedowiec.

Zdaniem ekspertów Północ nieuznając granicy morskiej z południem chce wzmocnić swą pozycję przetargową podczas przyszłotygodniowych rozmów ze Stanami Zjednoczonymi. Amerykanie mają obiecać coś Phenianowi wzamian za to, że Północ nie przeprowadzi testu z nową rakietą dalekiego zasięgu. Jak się domyślacie chodzi o to coś.