Metan, odpad z kopalni Budryk w śląskiej gminie Gierałtowice, w przyszłości może awansować do miana paliwa do ogrzewania szkół, hal sportowych i urzędów. To szansa na oszczędności dla gminy, a jednocześnie okazja do zarobku dla kopalni. Jednak plany to wciąż tylko teoria.

REKLAMA

Najpierw bowiem trzeba zbudować solidnie zabezpieczony, a więc i bardzo drogi rurociąg. O tym, że metan może dobrze pełnić rolę paliwa do ogrzewania, przekonała się sama kopalnia, gdzie jest już odpowiednia instalacja. Gaz napędza tam także generator prądu. - Silnik ma taką samą konstrukcję jak silnik benzynowy. To są potężne silniki o mocy elektrycznej 1,66 MW i mocy cieplnej 1,7 MW - tłumaczą pracownicy kopalni.

Na co dzień metan to największy wróg górników – eksplodować może nawet w stężeniu 5 procent. Ujarzmiony może przynosić zyski. Na razie jednak samo tylko oświetlenie ulic Gierałtowic pochłania ponad 400 tysięcy złotych rocznie. Metan mógłby te nakłady zmniejszyć o połowę.