Odniesień do konstytucji i do 15-lecia polskiego członkostwa w Unii Europejskiej, a także oceny tego, w jakim miejscu Polska jest po tych 15 latach, spodziewają się politycy Platformy Obywatelskiej po zapowiedzianym na 3 maja wystąpieniu Donalda Tuska w Warszawie. Nie spodziewają się natomiast deklaracji, że szef Rady Europejskiej wystartuje w wyborach prezydenckich w 2020 roku.

REKLAMA

Kilka dni temu Donald Tusk sam powiedział dziennikarzom w Strasburgu, że podczas zaplanowanej na 3 maja wizyty w Polsce będzie miał "coś ciekawego i ważnego do powiedzenia".

3 maja jest dla mnie też osobiście bardzo ważnym świętem. Tak naprawdę całą swoją aktywność publiczną właściwie zaczynałem od nielegalnych manifestacji czczących rocznicę konstytucji. Myślę, że jest bardzo dużo dobrych powodów, dla których powinniśmy się 3 maja spotykać i powiedzieć sobie parę poważnych słów na temat konsytuacji, miejsca Polski w Europie - jest to przecież też rocznica przystąpienia do Unii Europejskiej - i o znaczeniu wolności, i o wolnych wyborach. Widzę same dobre powody, aby właśnie tego dnia spotkać się z zainteresowanymi i szczególnie wszystkich zapraszam na Uniwersytet Warszawski - mówił Tusk w Strasburgu.

Właśnie na Uniwersytecie Warszawskim planowane jest wystąpienie szefa Rady Europejskiej.

Polska Agencja Prasowa zapytała kilku polityków Platformy Obywatelskiej, czego się po tym wystąpieniu spodziewają.

Spodziewam się odniesienia się do bieżącej sytuacji i przedstawienia planów na czas po wyborach (do Parlamentu Europejskiego), czyli po 26 maja. Na pewno będzie też mowa o 4 czerwca - stwierdził w odpowiedzi lider PO Grzegorz Schetyna.

Myślę, że to będzie ważne wystąpienie - dodał.

Cezary Tomczyk ocenił, że wystąpienie Tuska "będzie na pewno symboliczne, bo data jest symboliczna w polskim kontekście". Zwrócił uwagę, że to data dobra na "obronę konstytucji".

Według posła, istotny będzie fakt, że chodzi o Donalda Tuska - który "zawsze budził w Polsce dobre i silne emocje".

Po trzecie miejsce jest wyjątkowe: Audytorium Maximum UW, gdzie odbyło się wiele ważnych spotkań. Audytorium też jest wyjątkowe, bo będzie tam młodzież - zaznaczył Tomczyk.

Wszystkie te rzeczy stworzą pewną symbolikę i pokażą pewien plan Donalda Tuska, o którym pewnie będzie chciał powiedzieć - stwierdził.

Według posła, po wystąpieniu przewodniczącego RE nie należy raczej spodziewać się deklaracji politycznej, czyli np. zapowiedzi kandydowania w wyborach prezydenckich, a bardziej "deklaracji ideowej".

Tego określenia, gdzie jest Polska teraz i jak wygląda przyszłość. Pamiętajmy, że mamy za sobą 15 lat w Unii Europejskiej i dzisiaj jest czas, żeby nakreślić tę perspektywę. Żeby pokazać ją oczami kogoś, kto widział bardzo wiele, przeżył bardzo wiele, kto dzisiaj jest w miejscu wyjątkowym jako przewodniczący Rady Europejskiej - zaznaczył Cezary Tomczyk.

Również Andrzej Halicki uważa, że w wystąpieniu Tuska pojawią odniesienia do miejsca Polski w Europie, a także do przestrzegania wartości demokratycznych.

Zwłaszcza, że jest to rocznica uchwalenia konstytucji 3 maja i okazja do przypomnienia, że Polska ma ogromny wkład w demokrację i cywilizację zachodnią - podkreślił poseł.

Dlatego właśnie Tusk będzie koncentrował się - zdaniem Halickiego - na kwestiach związanych z wartościami konstytucyjnymi - zwłaszcza w kontekście praktyk obecnej władzy - ale także z miejscem Polski w Europie.

Andrzej Halicki - podobnie jak Cezary Tomczyk - jest zdania, że na Uniwersytecie Warszawskim nie padnie żadna deklaracja polityczna w rodzaju zapowiedzi startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.

Krzysztof Brejza zwrócił uwagę, że 3 maja to rocznica uchwalenia Konstytucji 3 maja, która była głosem opcji prozachodniej w polskiej polityce, głosem upominania się o prawa człowieka i niezawisłe sądownictwo, a zarazem głosem przeciwko opcji prorosyjskiej. Dziś sytuacja jest podobna. Też jest bój ludzi Zachodu z ludźmi Wschodu - skomentował poseł. Według niego, Donald Tusk reprezentuje opcję zachodnią, która przeciwstawia się cywilizacji euroazjatyckiej.

Jarosław Urbaniak stwierdził, że spodziewa się wystąpienia "w stylu Tuska": czyli "konkretnego, dosadnego i na temat".

Zdaniem posła, należy oczekiwać analogii między wydarzeniami z 1791 roku i tym, co obecnie dzieje się w polskiej polityce.

Na pewno będzie to najważniejsze wystąpienie w maju, skoro jeszcze się nie odbyło, a już się o nim tyle mówi - ocenił Urbaniak.