Kandydat na marszałka Sejmu Bronisław Komorowski może już w poniedziałek stanąć przed komisją weryfikacyjną Wojskowych Służb Informacyjnych. Czeka jednak na oficjalne, pisemne zaproszenie. Aneks do raportu o WSI jest już w rękach prezydenta. To on zdecyduje, czy ujawnić domument - tłumaczy szef kontrwywiadu Antoni Macierewicz.

REKLAMA

Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Antoni Macierewicz poinformował, że już "jakiś czas temu" przekazał prezydentowi aneks do raportu z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Teraz to Lech Kaczyński może zadecydować o dalszym losie raportu.

Jak napisał "Wprost" wezwanie Komorowskiego ma związek z nielegalnymi podsłuchami stosowanymi przez funkcjonariuszy WSI w latach 2000-2001.

Współpracownik Komorowskiego, Jarosław Szczepański, potwierdził, że telefonicznie zaproszono posła PO na spotkanie. Podkreślił jednak, że dopóki nie otrzyma wezwania na piśmie, Komorowski nie będzie tym zainteresowany.

Wszystko wskazuje na to, że przesłuchanie jednego z liderów Platformy nie przyniesie żadnych rewelacji. Bronisław Komorowski, który był wówczas ministrem obrony zapewnia, że nic nie wiedział o podsłuchach.