​Kolejnych 10 osób należących do gangu wyłudzającego pożyczki w wołomińskim SKOK-u zatrzymali policjanci z CBŚP. Według śledczych wyłudziły one co najmniej 183 mln zł. Chodzi o śledztwo nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Gorzowie Wielkopolskim i prowadzone przez policjantów z tamtejszego zarządu Centralnego Biura Śledczego Policji.

REKLAMA

Jak poinformowała rzeczniczka CBŚP Katarzyna Balcer, wszyscy z zatrzymanych - wśród nich jest jedna kobieta - usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustw oraz wyłudzania kredytów.

Te osoby zostały zatrzymane na terenie Warszawy, Wołomina, Giżycka oraz Tomaszowa Lubelskiego. Z naszych ustaleń wynika, że ich rolą było organizowanie tzw. słupów oraz dokumentacji potrzebnej do uzyskania kredytów - dodał Balcer.

Z ustaleń śledczych wynika, że cały proceder odbywał się przy współudziale pracowników i członków zarządu SKOK Wołomin, którzy świadomie umożliwiali członkom gangu uzyskanie pożyczek. W oparciu o nierzetelne dokumenty budowano tzw. zdolność kredytową dla zwerbowanych "słupów". Zatrudniano ich fikcyjnie, wykazywano wysokie zarobki.

Śledztwo dotyczące działania na szkodę SKOK Wołomin wszczęła Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wlkp. w maju 2013 r., po tym, jak podczas innego postępowania dot. wyłudzenia kredytów z gorzowskiego oddziału PKO ustalono, że wielomilionowe kredyty na podstawie nierzetelnej dokumentacji wyłudzano także ze SKOK Wołomin.

W marcu tego roku prokuratura poszerzyła listę zarzutów wobec byłego prezesa SKOK Wołomin Mariusza G. i byłego wiceprezesa Mateusza G., podejrzanych o działanie na szkodę tej kasy i przynależności do grupy przestępczej, która wyłudzała z niej pożyczki. Obecnie jest już mowa o pożyczkach opiewających na łączną kwotę ok. 480 mln zł.

Podwójne aresztowanie

W kwietniu ubiegłego roku gorzowski sąd aresztował wiceprezes SKOK Wołomin Joannę P. oraz związanego z tą instytucją Piotra P. Joanna P. usłyszała zarzut działania na szkodę firmy, natomiast Piotr P. zarzut udziału w wyłudzaniu kredytów. Obojgu zarzucono też udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Piotr P. dodatkowo jest podejrzany o kierowanie grupą i zlecenie pobicia wiceszefa KNF, co miało związek z kontrolami prowadzonymi przez komisję w SKOK Wołomin.

Joanna P. została zwolniona z aresztu w listopadzie 2014 r. Wpłaciła poręczenie majątkowe w wys. 100 tys. zł i została objęta dozorem policji. Podejrzana złożyła wyjaśnienia korespondujące z dokonanymi w śledztwie ustaleniami, co stało się podstawą do złagodzenia środka zapobiegawczego.

Piotr P. nadal przebywa w areszcie i nie przyznaje się do winy. Podobnie jest w przypadku 48-letniego Mariusza G. i 36-letniego Mateusza G. (b. prezes i b. wiceprezes SKOK Wołomin), którzy trafili do aresztu w październiku zeszłego roku. Zarzucono im działanie na szkodę SKOK Wołomin oraz działania w zorganizowanej grupie przestępczej w latach 2009-14, której celem było uzyskiwanie pożyczek i kredytów z tej kasy przez podstawione osoby. Byli prezesi nie przyznają się do winy i zaprzeczają, aby brali udział w procederze.

Dotychczas w śledztwie prowadzonym w Gorzowie Wlkp. zarzuty przedstawiono kilkudziesięciu osobom. Większości grozi kara do ośmiu lat więzienia.

Inne śledztwo w sprawie SKOK-ów nadzoruje też Prokuratura Apelacyjna W Szczecinie. Dotyczy ono działającej od początku 2013 r. na terenie woj. zachodniopomorskiego zorganizowanej grupy przestępczej.

W tej sprawie zarzuty usłyszało 13 osób, miały one narazić SKOK Wołomin na co najmniej 163 mln zł strat.

(md)