Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie, zajmująca się wypłatą odszkodowań dla ofiar III Rzeszy protestuje w sprawie zastosowanego przez Niemców sposobu przeliczania marek na złotówki. List w tej sprawie wysłano wczoraj do szefa niemieckiej Fundacji Pamięć - Odpowiedzialność - Przyszłość.

REKLAMA

Choć na niemieckich kontach zgromadzono marki, to jednak pieniądze na wypłatę zadośćuczynienia docierają do Polski w złotówkach. Według strony polskiej, zastosowany przez Niemców kurs jest tak niekorzystny, że jeśli nie zostanie zmieniony, polscy poszkodowani dostaną w sumie o blisko 60 milionów złotych mniej. Przedstawiciele fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie podczas pobytu w Niemczech będą domagali się od swojej niemieckiej odpowiedniczki wyjaśnienia, dlaczego pierwsza transza pieniędzy na odszkodowania dla przymusowych robotników została przeliczona według takiego kursu - powiedział sieci RMF FM wiceprezes fundacji Jan Parys:

Dodatkowo Polacy dopatrzyli się nieprawidłowości przy pobieraniu bankowej prowizji. Zdaniem polskiej fundacji i jedno i drugie to złamanie polsko-niemieckiej umowy o wypłacie odszkodowań i niemieckiej ustawy dotyczącej tej samej sprawy. Tymczasem prawdopodobnie do końca roku przedłużony zostanie termin składania wniosków o odszkodowania. Teraz wnioski można składać do 11 sierpnia. W sprawie przedłużenia tego terminu porozumiały się kluby parlamentarne niemieckiego Bundestagu - poinformowała niemiecka agencja DPA. Izba zajmie się sprawą w przyszłym tygodniu. Przesunięcie terminu składania wniosków opóźni wypłatę drugiej raty odszkodowań, która zostanie przekazana dopiero po wpłynięciu i opracowaniu wszystkich wniosków. Niemiecka fundacja przekazała Polsce w ubiegłym tygodniu pierwszą ratę pieniędzy dla 10 tysięcy osób.

W Czechach wypłacają odszkodowania

Tymczasem w Czechach rozpoczęło się wypłacanie odszkodowań dla ofiar pracy przymusowej i niewolniczej z czasów II Wojny Światowej. Wczoraj rekompensaty otrzymało pierwszych 10 tysięcy osób. To historyczna chwila - powiedział minister spraw zagranicznych, Jan Kavan. Czesi otrzymali odszkodowania jako pierwsi na świecie. Jako pierwsi otrzymują pieniądze byli więźniowie obozów koncentracyjnych - po 15 tysięcy marek, spośród byłych pracowników przymusowych najstarsi - po 5 tysięcy marek. Pieniądze wypłacane są w dwóch ratach. Pierwsza wypłacana obecnie wynosi 75 procent. Wypłata reszty nastąpi, kiedy już wszyscy poszkodowani otrzymają tę pierwsza ratę. Dotąd w Czechach o odszkodowania wystąpiło nieco ponad 84 tysiące osób. Termin składania wniosków został jednak przedłużony do końca bieżącego roku w związku z czym ich liczba może wynieść około 100 tysięcy. Wczoraj pierwsze pieniądze dostali także mieszkający w Stanach Zjednoczonych Żydzi, ofiary nazizmu. Dodajmy, że byli robotnicy przymusowi i niewolniczy z Polski odszkodowania dostaną za osiem dni.

07:10