Obrady Sejmu rozpoczęły się dziś od kolejnych ekscesów Samoobrony, która protestowała przeciwko wejściu prezydenta na posiedzenie. Straż Marszałkowska użyła siły wobec posłów, którzy - jak twierdzi Andrzej Lepper - nic nie robili, a tylko chcieli wysłać pana Kwaśniewskiego do Iraku...

REKLAMA

W Sejmie używa się siły wobec posłów. A co my robiliśmy? Posłowie Samoobrony wchodzili do sali obrad i Straż użyła siły wobec posłów na Sejm RP. Wyleciała szyba, pokaleczeni posłowie, kto wydał taki rozkaz? - mówił Lepper, pokazując skaleczoną rękę.

Jego zdaniem posłowie Samoobrony wchodzili normalnie na salę obrad, a wcześniej przed Sejmem stali z transparentem, żeby pan Kwaśniewski i Miller pojechali do Iraku, jeżeli chcą tej wojny. Po tym incydencie zarządzono kilkudziesięciominutową przerwę, zebrało się też Prezydium i Konwent Seniorów. Posłuchaj relacji reporterki RMF Miry Skórki:

Marszałek Marek Borowski powiedział później, że nikt nie uderzył Leppera i nie rozciął mu ręki. Dodał, że przebieg incydentu, w wyniku którego została wybita szyba w drzwiach wejściowych do sejmowych kuluarów, będzie dalej wyjaśniany. Po 10.30 posłowie wrócili na salę sejmową.

foto Archiwum RMF

11:50