Nie będzie sztywnej listy 12 metropolii. Każde miasto, które porozumie się z okolicznymi gminami i wykaże, że w aglomeracji mieszka ponad 500 tysięcy osób, będzie mogło dostać status metropolii - twierdzi „Gazeta Wyborcza”. Ten nowy pomysł ma ostudzić emocje miast, które w poprzednim projekcie nie znalazły się na liście potencjalnych metropolii.

REKLAMA

Zakładał on utworzenie 12 metropolii wokół: Warszawy, Katowic, Poznania, Krakowa, Wrocławia, Trójmiasta, Szczecina, Łodzi, Lublina, Rzeszowa, Białegostoku i Bydgoszczy z Toruniem. Jednak po ogłoszeniu projektu - pisze dziennik - rozpętało się piekło. Pisma słali do Warszawy samorządowcy z: Kielc, Olsztyna, Gorzowa i Częstochowy.

Wyglądało również na to, że projekt nie zdobędzie większości w Sejmie. W konsekwencji MSWiA zaproponowało bardziej elastyczne pojęcie metropolii. W miejsce sztywnej listy pojawił się zapis, że status metropolii dostaną aglomeracje powyżej 2 mln mieszkańców -

Warszawa i miasta Śląska.

O status metropolii będą mogły ubiegać się też aglomeracje powyżej pół miliona mieszkańców, które będą chciały ze sobą współpracować. Mniejsze miasta miałyby więc udowodnić rządowi, że dogadały się z okolicznymi gminami. Natomiast aglomeracja, która nie chciałaby tworzyć metropolii, nie musiałaby tego robić.

Nowy projekt nie zagwarantuje metropoliom dodatkowych pieniędzy. A czy w ogóle będzie realizowany, to zależy od poparcia w Sejmie.