Policja szuka bandyty, który wtargnął do placówki; przedmiotem przypominającym broń sterroryzował pracownicę i zażądał pieniędzy. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Nie wiadomo, jak suma padła łupem złodzieja.

REKLAMA

Żeby ustalić ile pieniędzy zginęło, trzeba sporządzić raport kasowy, czyli przeliczyć pieniądze, które w placówce zostały.

Na miejscu pracuje ekipa dochodzeniowo-śledcza, która zabezpiecza ślady i przesłuchuje pracowników banku. Nie wiadomo, czy bank był odpowiednio zabezpieczony i monitorowany.