Dość bolesnych wspomnień. Trzeba zapomnieć o tej katastrofie - mówi RMF FM Marcin Bochynek, hodowca gołębi pocztowych z Zabrza. Był jednym z ponad 140 osób, które zostały ranne po zawaleniu się hali targowej MTK. Dziś mijają dwa lata od największej w Polsce katastrofy budowlanej, w której zginęło 65 osób.

REKLAMA

To było niemiłe i należy jak najszybciej zapomnieć o tej tragedii - mówi Bochynek. Gołębie pozwalają zapomnieć. To jest takie hobby, które uspokaja. (…) Życie mamy tylko jedno, trzeba z niego korzystać, trzeba iść do przodu - dodaje.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Nadal nie wszystkie rodziny ofiar otrzymały odszkodowania. Nie wiadomo, czy w ogóle je dostaną. Do tej pory, do katowickich sądów wpłynęło ponad trzydzieści wniosków o pieniądze od Międzynarodowych Targów Katowickich. Sąd odrzucił tylko jeden wniosek, w jednym przypadku zawarto ugodę.

Do tej pory zakończono 13 spraw, a niektóre wyroki są już prawomocne. Poszkodowani w tych sprawach żądają bardzo różnych kwot: od 75 tysięcy do ponad 1,5 miliona złotych. Jednak ostatecznie sąd przyznaje odszkodowania od około 200 do 300 tysięcy złotych.

Rodziny ofiar mogą mieć jednak kłopoty uzyskaniem tych pieniędzy, sytuacja finansowa MTK jest bowiem zła. Spadła liczba organizowanych targów. Spółce wypowiedziano umowę dzierżawy gruntów, a ostatnio przybył jej także nowy konkurent handlowy działający na Śląsku. Co znamienne, swą działalność zaczyna on od wystawy gołębi.

Zawalenie się hali MTK to była największa katastrofa budowlana w powojennej historii Polski. Ustalono, że bezpośrednią przyczyną tragedii była zalegająca na dachu gruba warstwa lodu i śniegu. Ciężar o ponad sto procent przekraczał normy. Kierownictwo Międzynarodowych Targów Katowickich miało z powodów oszczędnościowych zrezygnować z jego odśnieżania. Budynek hali mógł jednak runąć w każdej chwili, bo został źle zaprojektowany.

Kilkanaście dni przed zawaleniem się hali część dachu odkształciła się z powodu obciążenia. Wezwany rzeczoznawca kazał właścicielom natychmiast odśnieżyć dach i zadbać o wzmocnienie konstrukcji. Kierownictwo MTK zignorowało te zalecenia i zorganizowało w hali wystawę gołębi.

Katowicka prokuratura postawiła dotychczas w tej sprawie zarzuty 12 osobom.