Zaklęty krąg ws. przekazania Litwie kontroli nad polską przestrzenią powietrzną. Kancelaria premiera odesłała pismo kontrolerów ruchu lotniczego do ministerstwa transportu - czyli tam, gdzie kontrolerzy trafić nie chcieli… Z resortem kontaktowali się już wcześniej i niczego się nie dowiedzieli.

REKLAMA
Zobacz również:

Mimo próśb kontrolerów i wskazywania nadzwyczajnej rangi sprawy, kancelaria premiera potraktowała ją rutynowo. Pismo wpłynęło do KPRM w środę, a już w czwartek zostało odesłane do resortu Sławomira Nowaka.

Teraz kontrolerzy mają nadzieję, że tym razem ministerstwo rozwieje ich wątpliwości. Pismo trafiło na biurko wiceministra transportu, który przejął lotnicze obowiązki słynnego, urlopowanego w tej chwili, Tadeusza Jarmuziewicza.

Litwini mają przejąć jedną piątą naszej przestrzeni powietrznej

8 maja reporterka RMF FM Agnieszka Burzyńska ujawniła, że z zapisów polsko-litewskiej umowy o transgranicznej strefie w przestrzeni powietrznej wynika, że Polska odda Litwie kontrolę nad jedną piątą naszej przestrzeni powietrznej. W tej chwili, gdy samolot wlatuje nad Polskę na zachodniej granicy, przejmowany jest przez naszych kontrolerów i przekazywany Litwinom dopiero na granicy ze wschodnim sąsiadem. Gdyby umowa weszła w życie, to na wysokości Łodzi kontrolę przejmowaliby Litwini i to oni pobieraliby opłaty za przelot nad tą częścią polskiego terytorium.