Jest śledztwo ws. kradzieży danych z serwerów kancelarii premiera - dowiedział się reporter RMF FM Roman Osica. W zeszłym miesiącu informowaliśmy, że haker o pseudonimie Alladyn2 dostał się do systemu komputerowego kancelarii i kilku ministerstw.

REKLAMA

KPRM zapewniała, że dane są bezpieczne i nic nie zginęło. Klasyfikacja prawna śledztwa mówi jednak zupełnie co innego. Jak powiedział naszemu reporterowi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, śledztwo prowadzone jest w sprawie dostępu do sieci KPRM przez nieuprawnione osoby, a także kradzieży informacji. Całość postępowania powierzono ABW, która ma ustalić, czy doszło do przestępstwa, a jeśli tak - to kto je popełnił.

Nasz reporter usłyszał w prokuraturze, że na razie jest za wcześnie na jakiekolwiek ustalenia, bo postępowanie trwa za krótko.

Za opisywane przestępstwa kodeks przewiduje karę do dwóch lat więzienia.