Mariusz Kamiński złożył zapowiadany wniosek do sądu pracy o wydanie mu świadectwa służby w CBA. Spór o to, czy Kamiński jest funkcjonariuszem Centralnego Biura Antykorupcyjnego, trwa od kilku tygodni.

REKLAMA

Czekam na decyzję, na wyjaśnienie mojego formalnego statusu. Jest bardzo istotny spór interpretacyjny między mną a obecnym szefem CBA, - mówił były szef Biura. Jak zaznaczył, nigdy nie będzie procesu CBA-Kamiński, bo - jak dodał - ma „ogromny sentyment” do tej instytucji.

Premier Donald Tusk odwołał Kamińskiego z funkcji 13 października. Zarzucił mu m.in., że w kontekście tzw. afery hazardowej wykorzystał Biuro do celów politycznych. Równocześnie nowy szef CBA zawiesił go - jako funkcjonariusza Biura - w pełnionych obowiązkach. Decyzja miała związek z zarzutami, jakie Kamińskiemu postawiła rzeszowska prokuratura.

Kamiński twierdzi, że funkcjonariuszem nie jest od chwili, gdy został odwołany przez premiera z funkcji szefa. Innego zdania jest jednak CBA. Według Biura Kamiński został odwołany z funkcji szefa, analogicznie jak jego zastępcy, ale nie zwolniony ze służby.