Około stu katów z byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau wciąż żyje. Byli esesmani są ścigani przez polską i niemiecką prokuraturę pod zarzutem pomocnictwa w zbrodni.

REKLAMA

Prawie sześćdziesięciu byłych esesmanów mieszka w Niemczech. Tam zostali odnalezieni i niemiecka prokuratura zamierza postawić ich przed sądem.

Trudno będzie natomiast dotrzeć do pozostałych czterdziestu katów, którzy zmienili nazwiska, lub ukrywają się poza Europą.

Jak dowiedział się reporter RMF FM Maciej Grzyb, Instytut Pamięci Narodowej dysponuje danymi wszystkich osób, które mordowały w obozie. Również do takich osób będziemy próbowali dotrzeć, temu między innymi ma służyć lista, którą dysponujemy i podejmiemy próbę ustalenia miejsca pobytu ewentualnych innych sprawców - zapewnia prokurator Łukasz Gramza z krakowskiego IPN.

Jak dodaje Gramza, byłym esesmanom za zbrodnie popełnione w Auschwitz grozi dożywocie.

(abs)