Poseł Józef Gruszka z PSL został wybrany przewodniczącym sejmowej komisji śledczej w sprawie PKN Orlen. Jego zastępcami zostali Andrzej Aumiller z UP, Roman Giertych z LPR i Zbigniew Wassermann z PiS.

REKLAMA

W pierwszej turze kandydatura posła PSL nawet nie padła. Gruszka zgłosił Giertycha. Kiedy jednak za pierwszym podejściem nie udało się wyłonić przewodniczącego, w drugiej turze Giertych zgłosił Gruszkę.

Roman Giertych w swoich działaniach jest bezwzględny i nie ma żadnych zahamowań w zawieraniu sojuszy. Dlatego, że nie liczą się środki – liczy się cel - tak wynik głosowania komentuje Konstanty Miodowicz z PO. Ostatecznie poseł PSL dostał 7 głosów poparcia. Przeciw była Samoobrona. Od głosów wstrzymali się Miodowicz, Wasermann i Macierewicz.

Rozmiary sprawy dotyczącej PKN Orlen znacznie przekraczają skalę korupcyjnej propozycji Rywina. W tle majaczą gigantyczne pieniądze i specsłużby. Usilnie i do ostatniej chwili Sojusz Lewicy Demokratycznej próbował zablokować powstanie komisji śledczej w sprawie PKN Orlen. To właściwie nie dziwi, bo w kontekście afery padają nazwiska z najwyższej półki: Kwaśniewski, Miller, Siemiątkowski, Kaczmarek, który po 2 latach milczenia rozpętał polityczną burzę. Jednym słowem: w grę wchodzą szczyty władzy sprawujące cywilny nadzór i kontrolę także nad specsłużbami.

Kto dokładnie, wyjaśnia Jan Rokita z PO: Przestępcy, oszuści, ludzie, którzy używali służb specjalnych dla własnych interesów ekonomicznych, uczestnicy nielegalnych narad nad obsadą władz Orlenu. Ci wszyscy, którzy złamali prawo i dobre obyczaje, tak samo jak w przypadku afery Rywina.

Pytanie tylko, czy ci wszyscy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności, czy tak jak w przypadku afery Rywina winien będzie samotny oszust.