Ponad tysiąc urzędników skarbówki stara się wytłumaczyć Polakom Polski Ład. Na pytania o nowe rozwiązania podatkowe odpowiadają m.in. przez infolinie, na którą trudno się dodzwonić oraz na internetowym czacie na żywo.

REKLAMA

Jak informuje reporter RMF FM, na jedną infolinię - Ministerstwa Rozwoju i Technologii - poświęconą Polskiemu Ładowi w ogóle nie da się dodzwonić.

Druga infolinia - Krajowej Informacji Skarbowej - działa, ale też trudno się połączyć z ekspertem. W słuchawce można np. usłyszeć, że jesteśmy na 151. miejscu w kolejce do rozmowy.

Tymczasem wiele osób powinno dziś otrzymać pensje, a księgowi głowią się, jak je wyliczyć, ponieważ w sobotę, rozporządzeniem, zmieniono nowe przepisy.

Pytania o Polski Ład można jeszcze zadawać Krajowej Administracji Skarbowej na internetowym czacie na żywo. 80 urzędników stara się odpowiadać na bieżąco, ale pytań od księgowych są tysiące, więc na odpowiedź trzeba poczekać około godziny.

Związkowcy skarbówki piszą do premiera ws. Polskiego Ładu

Związkowcy ze skarbówki wskazują, że nowe przepisy w ramach Polskiego Ładu są "niejasne i niedoprecyzowane". Podkreślają, że zostały przygotowane pośpiesznie "z bardzo krótkim vacatio legis i bez odpowiedniego przygotowania państwa do jej wdrożenia". Również pracownicy Krajowej Administracji Skarbowej nie byli z wyprzedzeniem informowani o obowiązującej wykładni nowych rozwiązań podatkowych - czytamy w apelu skierowanym do ministra finansów i premiera. W związku z tym, urzędnicy nie wiedzą, jak interpretować nowe przepisy. Ich zdaniem brakuje jasnych wytycznych w tej sprawie.

Pracownicy KAS zwracają uwagę, że w obecnej sytuacji będzie im trudno udzielać interesantom właściwych informacji. W ostatnich dniach rząd wysyła sprzeczne sygnały odnośnie Polskiego Ładu, zapowiadając, że niektóre rozwiązania podatkowe będą szybko zmienianie, a inne zostaną doprecyzowane - zaznaczają związkowcy.

Apelujemy, by strona rządowa precyzyjnie przygotowała ostateczny kształt przepisów i wykładnię przepisów podatkowych, i by pracownicy KAS mieli czas na zaznajomienie się z nowymi regulacjami - piszą związkowcy.