Właściciel Miejskiej Kolei Linowej w Karpaczu wyznaczył nagrodę za informację o wandalach, którzy dwukrotnie unieruchomili kolej linową na Kopę. Zdecydował się na taki krok, bo dotychczasowe poszukiwania chuliganów nie przyniosły rezultatu, a zapis z monitoringu nie pomógł w ich identyfikacji.

REKLAMA

Na nagraniu z kamer przemysłowych widać trzy zakapturzone postacie, które wiedziały, jak fachowo przeciąć kable od sterowania wagonikami. Co ważne, wandale doskonale orientowali się w rozmieszczeniu kamer i poruszali się tak, by było ich widać jak najmniej.

Wersja mówiąca o tym, że kabel mógł zostać przecięty przez zbieraczy złomu jest mało prawdopodobna, bo w środku przewodu było bardzo mało metalu. Co więcej, wandale nie ukradli niczego z terenu kolejki.

Kolej linowa w Karpaczu to jeden z najbardziej obleganych wyciągów w Karkonoszach. Turyści korzystają z niej w drodze na Śnieżkę. Po tym, jak kable zostały poprzecinane, wyciąg był unieruchomiony przez dwa dni.