Dzierżawca warszawskiego stadionu X-lecia od północy nie ma już praw do obiektu. Umowa dzierżawy wygasła, nie oznacza to jednak, że kupcy wynieśli się z bazaru. Od rana parking zajmują auta dostawcze, a stoiska są otwarte.

REKLAMA

Przyjeżdżamy, mówimy sobie dzień dobry, pijemy kawę i czekamy na potencjalnego klienta - mówi jeden z handlarzy. Jednak część z nich coraz bardziej obawia się o swoją przyszłość. Nic nie wiemy. Nikt nic nie mówi – ani policja, ani ochrona - podkreślają.

Pierwotnie kupcy mieli opuścić koronę stadionu do końca czerwca, później umowę przedłużono do końca lipca. Na razie nie wiadomo, kiedy kupcy opuszczą stadion. Ma on zostać wyburzony, a w jego miejscu powstanie Stadion Narodowy, którego budowa ma zostać

zakończona przed piłkarskimi mistrzostwami Europy w 2012 roku.

Rzecznik resortu sportu Marcin Roszkowski powiedział, że od 31 lipca do 6 sierpnia tymczasowym administratorem stadionu będzie Centralny Ośrodek Sportu. Po tym terminie ma zostać wybrany dzierżawca obiektu, ale – jak podkreślił – nie będzie to firma „Damis”.

Poinformował też, że 6 sierpnia na konferencji prasowej zostaną podane szczegóły dotyczące m.in. lokalizacji nowego miejsca, do którego będzie można przenieść handel. Nie chciał jednak zdradzić szczegółów.

Prezes firmy „Damis” Bogdan Tomaszewski uważa, że handel na Stadionie X-lecia to problem natury społecznej. Ja nie mogę zamknąć stadionu, wyrzucić tych 400 osób, które zatrudnia Damis, i zacząć rozbierać targowisko. Normalnie handel jest. Przez te kilkanaście lat zatrudnienie na stadionie znalazło kilka tysięcy osób. To była sprawna fabryka, która przynosiła do budżetu państwa miliardy złotych - powiedział.

Stadion X-lecia został zbudowany w 1955 roku z trybunami na 71 tys. widzów, 7-torową bieżnią lekkoatletyczną i boiskiem do piłki nożnej. Targowisko na stadionie - gdzie według różnych szacunków handluje od kilkuset do kilku tysięcy osób - powstało z inicjatywy władz Warszawy. Miało m.in. zapewnić pełne wykorzystanie obiektu i odciążenie giełdy na stadionie "Skry", a także pozwolić na uzyskanie środków finansowych, które zasilą fundusz budowy hali widowiskowo-sportowej w Warszawie.