Na polsko-rosyjskim przejściu granicznym w Bezledach celnicy zatrzymali mężczyznę, który chciał przewieźć ponad 3 tysiące paczek papierosów. Wczoraj na tym samym przejściu obywatel Niemiec usiłował nielegalnie wwieźć prawie 4 tysiące paczek. Samochody obu mężczyzn zostały zatrzymane. Polaka czeka teraz sprawa przed sądem, Niemca - karna sprawa skarbowa.

REKLAMA

Wprowadzenie ograniczeń w przywozie paliwa z Rosji znacząco ograniczyło dochody osób, które z tego procederu uczyniły sobie stały dochód. Straty postanowili oni sobie nadrobić przemycając papierosy - mówi Ryszard Chudy z Izby Celnej. Wskazuje na to liczba takich prób oraz fakt, że wykrywamy coraz większe transporty papierosów. Co ciekawe, chowane są one także w zbiornikach paliwa, które jeszcze niedawno wypełniano tylko benzyną lub ropą - dodaje.

Trzy takie przypadki odnotowano ostatnio również na przejściu granicznym w Grzechotkach. W dwóch samochodach, kierowanych przez Polaków i w jednym z rosyjskimi tablicami rejestracyjnymi, celnicy znaleźli w bakach odpowiednio 220, 222 i 200 paczek papierosów. Każdy z przemytników dobrowolnie poddał się karze i zapłacił mandat w wysokości 4 tysięcy złotych.

Dość tradycyjnie schował natomiast papierosy mieszkaniec Fromborka, który dziś pojawił się na przejściu granicznym w Bezledach. W samochodzie zrobił skrytkę w podłodze, w której umieścił 3219 paczek papierosów. Mężczyzna stracił papierosy, a także samochód i czeka go teraz rozprawa przed sądem.

Takie same konsekwencje poniósł obywatel Niemiec, który wczoraj przekraczał granicę w Bezledach. Pojawił się on na tzw. "zielonym pasie". Celnicy, na podstawie wskazań systemów informatycznych zdecydowali o dokładnym sprawdzeniu pojazdu. W budynku kontroli szczegółowej stwierdzono, że przerobiono w nim podłogę, a w skrytce schowano 3980 paczek papierosów. Przemycane papierosy zatrzymano, podobnie jak przystosowany do przemytu samochód. Wobec Niemca wszczęto też sprawę karną skarbową.

Kilka dni temu funkcjonariusze policji i izby celnej odkryli nielegalną zlewnię paliwa. W pomieszczeniach gospodarczych pod Lidzbarkiem Warmińskim znajdowały się plastikowe pojemniki wypełnione paliwem. W sumie przechowywano w ten sposób 1100 litrów oleju napędowego. Ponadto w domu ujawniono prawie 1500 paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy. Właściciel gospodarstwa musiał zapłacić ponad 3 tysiące złotych cła i podatków.