​Sprawa posągów lwów na Cmentarzu Orląt ma szerszy kontekst; decyzje mogą być podejmowane nie w samym Lwowie, ale także w stolicy Ukrainy, Kijowie, mam jeszcze nadzieję na podtrzymanie dialogu, rozmowy między naszymi państwami - mówił szef MSZ Jacek Czaputowicz. Rada Obwodowa we Lwowie zażądała w ubiegłym tygodniu usunięcia posągów dwóch lwów z Cmentarza Orląt Lwowskich, które uznała za "symbol polskiej okupacji Lwowa". Oświadczenie w tej sprawie Rada przyjęła w miniony czwartek; rada uważa, że lwy ustawiono nielegalnie.

REKLAMA

Nie zgadzamy się z tym stanowiskiem; jest to stanowisko władz lokalnych. Przedstawiciel MSZ, polskiej ambasady w Kijowie rozmawiał w Ministerstwie Spraw Zagranicznych z wiceministrem spraw zagranicznych; przedstawił nasze stanowisko. Zobaczymy jakie będą reakcje władz Ukrainy. Myślę, że to jest jest szerszy kontekst i decyzje mogą być podejmowane nie w samym Lwowie, ale także w Kijowie, więc mam jeszcze nadzieję na podtrzymanie dialogu, wsłuchanie się, rozmowy między naszymi państwami - powiedział szef polskiej dyplomacji.

Jak dodał, niedobrze byłoby gdyby emocje zdominowały stosunki z naszym wschodnim sąsiadem. One powinny być dobre i na to liczymy - podkreślił Czaputowicz.

Szef MSZ pytany o tę sprawę w ubiegły piątek, zaznaczył, że sprawę posągów lwów i oświadczenia Rady Obwodowej Lwowa poruszył podczas niedawnych rozmów w Warszawie z szefem MSZ Ukrainy Pawło Klimkinem. Czaputowicz zaznaczył, że zwrócił uwagę w rozmowie z szefem MSZ Ukrainy na "ogromną symbolikę", jaką posągi lwów na Cmentarzu Orląt mają dla Polski.

Klimkin poinformował go wtedy, że bezpośrednio z Warszawy uda się do Kijowa, żeby "zanalizować te kwestię". (Minister) obiecał mi osobiście poruszyć kwestię lwów z władzami Lwowa w drodze powrotnej do Kijowa i zadeklarował pomoc w poszukiwaniu rozwiązania tej kwestii - powiedział szef MSZ. Czaputowicz zapewnił, że on sam też jest gotowy do dyskusji na ten temat.

Dwa kamienne lwy stanowiące niegdyś integralną część kolumnady Pomnika Chwały powróciły na Cmentarz Orląt Lwowskich w grudniu 2015 roku. Zdaniem lwowskiej Rady Obwodowej stanęły tam nielegalnie. Obecnie posągi są zasłonięte płytami paździerzowymi.

Dążenie do ustawienia potajemnie pomników polskiej okupacji Lwowa trwa na tle niszczenia ukraińskich pomników na terytorium Polski, co odbywa się za milczącą zgodą polskich władz lokalnych - głosi oświadczenie, przesłane w piątek PAP przez służby prasowe lwowskiej Rady Obwodowej.

Rada zaapelowała o przeprowadzenie śledztwa w sprawie ustawienia lwów oraz usunięcia ich z Cmentarza Łyczakowskiego. Zwróciła się także m.in. do MSZ w Kijowie o podjęcie działań wyjaśniających w sprawie "niedopuszczalności realizacji własnej polityki historycznej bez wiedzy państwa ukraińskiego i wbrew woli mieszkańców miasta Lwowa".

Według biura prasowego Rady obwodu lwowskiego oświadczenie w sprawie posągów lwów poparło w głosowaniu 45 spośród 84 deputowanych. Deputowani Rady zapewnili w swoim oświadczeniu, że są zwolennikami pozytywnego rozwoju stosunków ukraińsko-polskich, jednak są zaniepokojeni działaniami, które mogą temu zaszkodzić.

O powrót rzeźb zabiegała polska Fundacja Dziedzictwa Kulturowego oraz Towarzystwo Opieki nad Grobami Wojskowymi we Lwowie. W 2015 roku o powrocie zabytkowych rzeźb, usuniętych w 1971 roku przez władze sowieckie, informowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które zapowiedziało, że konserwacja zniszczonych figur będzie przeprowadzona na wiosnę 2016 roku.

Konserwacji jednak nie rozpoczęto, gdyż lwowska Rada Obwodowa zwróciła się do policji o sprawdzenie, czy posągi znalazły się tam legalnie i czy ich ponowne umieszczenie na nekropolii nie ma charakteru antyukraińskiego. Od tego czasu posągi lwów są zasłonięte.

Cmentarz Obrońców Lwowa stanowi wydzieloną część Cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie. Znajdują się na nim mogiły uczestników bitwy o Lwów, poległych w latach 1918-1920. Rekonstrukcja Cmentarza Orląt i odbudowa ze zniszczeń jest zasługą pracowników firmy Energopol, którzy zaczęli porządkować teren zdewastowanego cmentarza w 1989 roku.

Uroczystość ponownego otwarcia cmentarza odbyła się 24 czerwca 2005 roku. Uczestniczyli w niej ówcześni prezydenci Polski i Ukrainy, Aleksander Kwaśniewski i Wiktor Juszczenko.

(ph)