Nowe kłopoty ma „duchowy przywódca” austriackich nacjonalistów, Jörg Haider. Stracił już kontrolę nad swoją partią, a teraz jego byli koledzy z ugrupowania zarzucają mu defraudację i przestępstwa podatkowe.

REKLAMA

Jeden z byłych wysokich funkcjonariuszy partii zarzucił Haiderwoi, że pobierał on z kasy ugrupowania i wydawał na cele prywatne najpierw 5 mln szylingów rocznie, a ostatnio 350 tys euro. Z pieniędzy tych pokrywał koszty licznych podróży, które nie miały nic wspólnego z partyjną działalnością. Sporą cześć pobranych pieniędzy pochłonęły też koszty reprezentacyjne.

Kwoty, które Haider pobierał z kasy partyjnej nie były uwzględnione w jego deklaracjach podatkowych.

Doniesienia o nadużyciach, były partyjny kolega Haidera wysłał zarówno do sądu, jak i do austriackiego urzędu podatkowego.

Foto: Archiwum RMF

23:10