Za dwa miesiące będą możliwe e-egzekucje i elektroniczne zajęcia rachunków bankowych. Kto na tym straci a kto zyska? - zastanawia się "Gazeta Wyborcza".

REKLAMA

Do tej pory nieuczciwy dłużnik mógł grać na zwłokę. Gdy się dowiedział, że komornik chce zająć jego dom lub mieszkanie, mógł szybko sprzedać nieruchomość, lub darować ją komuś z rodziny. Była to ewidentna ucieczka z majątkiem.

Od 1 lipca komornik zamiast wysyłać do sądu wniosek o wpis do księgi wieczystej o wszczęciu egzekucji, może dokonać go sam. Kolejne zmiany mają zacząć obowiązywać od 8 września br. Pierwsza z nich to e-licytacje ruchomości. Sprzedaż w drodze licytacji elektronicznej będzie dokonywana za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, który stworzy Krajowa Rada Komornicza. Korzystanie z niego będzie darmowe.

Kolejna zmiana to e-zajęcie konta bankowego. Teraz by zająć rachunek dłużnika komornik wysyła wniosek do banku pocztą, lub przesyłką kurierską. Zanim jednak wniosek dotrze do banku dłużnik ma czas, aby wyczyścić konto. Od 8 września zajęcie odbywać się będzie drogą elektroniczną.

(mal)