Przeciwko ministrowi spraw zagranicznych Niemiec wszczęte zostało śledztwo, które ma wyjaśnić czy Joschka Fischer skłamał zeznając pod przysięgą podczas procesu przeciwko byłemu terroryście Hansowi Joahimowi Kleinowi.

REKLAMA

Fischer wezwany został w roli świadka. Miał opowiedzieć o powiązaniach z zamachowcem, oskarżonym o atak na konferencję OPEC w Wiedniu w 1975 roku. Podczas procesu Fischer zapytany został o udział w 1969 roku w konferencji OWP w Algierii. Minister zaprzeczył takim informacjom. Przyznał jedynie, że w tym czasie podróżował po krajach arabskich. Przeciwnego zdania był inny świadek procesu Kleina. Uważał on, że Fischer brał udział w spotkaniu OWP a zaproszony został wraz z innymi członkami niemieckiej opozycji przez Jasera Arafata. Lider Palestyńczyków miał namawiać swoich gości do poparcia dążeń niepodległościowych Palestyny. Te sprzeczne informacje wzbudziły podejrzenia prokuratury, która postanowiła zbadać czy obecny minister spraw zagranicznych Niemiec dopuścił się przestępstwa kłamiąc przed sądem. Fischer zeznawał bowiem pod przysięgą. Jednocześnie zwrócono się parlamentu o uchylenie szefowi niemieckiej dyplomacji immunitetu poselskiego.

00:00