Prokuratura rejonowa w Oleśnie skierowała do miejscowego sądu akt oskarżenia przeciwko 33-letniemu Marcinowi Z., którego obwinia o nieumyślne spowodowanie śmierci swojej rówieśniczki. Jak ustalono w trakcie śledztwa, oskarżony zamiast ratować umierającą, filmował ją telefonem.

REKLAMA

Do zdarzenia doszło na początku lipca ubiegłego roku w wiejskim domu należącym do rodziców oskarżonego.

Marcin Z. zaprosił na imprezę swoją znajomą, 33-letnią Agnieszkę. Podczas zabawy gospodarz poczęstował kobietę ecstasy. Sam też był pod wpływem tego narkotyku. W nocy kobieta straciła przytomność i dostała drgawek. Mężczyzna zamiast udzielić pomocy, zaczął filmować ją telefonem komórkowym.

Ustalono, że mężczyzna zadzwonił do swojej znajomej i opisał stan Agnieszki. Ta zaleciła mu natychmiastowe wezwanie pogotowia ratunkowego. Marcin Z. zdecydował się to zrobić dopiero kilka godzin później, kiedy na pomoc było już za późno. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon pokrzywdzonej. Jak wykazała sekcja zwłok, przyczyną jej śmierci była ostra niewydolność układu krążenia i oddychania wywołana przez narkotyk.

Oskarżony początkowo został tymczasowo aresztowany, jednak po zażaleniu na tę decyzję, sąd zmienił środek zapobiegawczy na poręcznie majątkowe w wysokości 20 tysięcy złotych. Po jego wpłaceniu mężczyzna wyszedł na wolność.

Prokuratura oskarża go o nieumyślne spowodowanie śmierci Agnieszki P., nieudzielenie pomocy osobie, która była w stanie grożącym utratą życia i posiadanie niewielkiej ilości marihuany. Marcin Z. odmówił złożenia wyjaśnień i nie przyznaje się do winy. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.