Mieszkańcy Grzybowa pod Kołobrzegiem nie mogli się doczekać załatania drogi. Dlatego jeden z nich wziął w swoje ręce... puszkę farby i sam wymalował na jezdni ostrzeżenie przed wyrwami w asfalcie. Na jezdni pojawił się napis: dziury jak h... (pisownia oryginalna).

REKLAMA

Po zimie asfalt topniał tu szybciej od śniegu - mówi jedna z mieszkanek Grzybowa. Jej dom stoi przy ulicy Borkowskiej. To tam jest najgorzej. Co zgłaszamy, że są dziury to słyszymy, że to nasza wina. Że nasz dom stoi w takim miejscu, prawie na końcu ulicy - dodaje. Stąd też na drodze pojawił się napis: "Dziury jak h...". Do jego sporządzenia nikt się nie przyznaje.

Zielony napis znaleźć można na głównej drodze przebiegającej przez Grzybowo. Mieszkańcy wsi nie są zgodni co do tego, czy odpowiada im takie hasło witające przyjezdnych. Część reaguje śmiechem, część się oburza. To ktoś niespełna rozumu musiał napisać ­- mówi mężczyzna z ławki przed sklepem. Tu nie ma sobie czym, że powiem po chamsku, zawracać d... - dodaje inny. Reszta autorowi napisu przyznaje rację. Dobrze, że to zrobił. Tu dziury są straszne. Teraz znak ostrzega kierowców - mówią inni.

Brak też zgody, jak zakwalifikować ten nowy rodzaj oznakowania poziomego drogi. Część mieszkańców Grzybowa uważa, że to znak ostrzegawczy, część, że informacyjny, są też tacy, którzy zaliczają go do grona absurdalnych.

Jak się okazuje, wieści o napisie o dziurach w Grzybowie dotarły do sąsiedniego Kołobrzegu. W Zarządzie Dróg Powiatowych na początku konsternacja. Dyrektorki nie ma, a o "dziurach jak h..." nikt nie chce mówić. Odsyłają do starostwa. Jednak zarówno starosta jak i sekretarz mają jeszcze większe opory przed pojawieniem się w mediach w kontekście dosadnego napisu.

Gdyby dziury w Grzybowie były takie, jak wymieniony w napisie organ, to nie mielibyśmy się czym martwić - żartuje Waldemar Skręty z Zarządu Dróg Powiatowych w Kołobrzegu, ale zaraz dodaje, że drogi w Grzybowie doczekają się naprawy. Dziury mają zniknąć do końca przyszłego tygodnia.

Aneta Łuczkowska