Szkolne ławy podstawówki w Szafarnii w woj. kujawsko-pomorskiem znów się wczoraj zapełniły, ale na krótko. Mimo obietnic wójta, w szkole pojawił się ochroniarz. Po dwóch lekcjach rodzice zabrali dzieci ze szkoły, twierdząc, że w takich warunkach nie mogą się uczyć.

REKLAMA

Lekcje w przeznaczonej do likwidacji szkole znów ruszyły, bo wójt zdecydował się w końcu na odwołanie ochroniarzy. 3 tygodnie wcześniej sam ich wynajął, bo obawiał się wznowienia przez rodziców okupacji szkoły. Ich protest przerwała policja. Właśnie po tych zajściach pojawiła się nowa dyrektorka.

Kuratorium oświaty zapewnia, że nowa dyrektorka nie ma nic wspólnego ze sporem o szkołę. Rodzice są jednak przekonani, że policja przerwała okupację tylko po to, by umożliwić jej przejęcie obowiązków.

Rodzice zapowiadali, że wznowią swój protest, jeśli dyrektorka nie zostanie odwołana. Okazało się jednak, że protest, wraz z pojawieniem się ochroniarza, został wznowiony dużo wcześniej...

05:55