Warszawska prokuratura zajmie się byłym już dyrektorem Instytutu Transportu Samochodowego - ustalił reporter RMF FM Mariusz Piekarski. Minister transportu złoży doniesienie dotyczące analiz, których wykonanie zlecał sam sobie Andrzej Wojciechowski.

REKLAMA

Zawiadomienie dotrze do warszawskiej prokuratury najpóźniej za kilka dni. W resorcie transportu trwa właśnie przygotowywanie wniosku. To efekt kontroli, która wykryła, że szef ITS sam zlecał sobie analizy. Zarobił w ten sposób 350 tys. zł. To m.in podpisywanie umów bez odpowiednich pełnomocnictw. Jak to oceni prokuratura, to już jest pytanie do prokuratury - mówi rzecznik Ministerstwa Transportu Mikołaj Karpiński

Najbardziej kuriozalna analiza autorstwa Andrzeja Wojciechowskiego dotyczyła działalności Instytutu Transportu Samochodowego, w którym pracował. Nie było to jednak jego jedyne dzieło. Takich opracowań jest sporo.


W przypadkach, kiedy nie mógł wystąpić w umowie jako dyrektor ITS, zawierał umowę z adiunktem Andrzejem Wojciechowskim. Oprócz funkcji dyrektorskiej posiada też tytuł naukowy. W ten sposób, sam płacił sobie za te zlecenia.

Prokuratura przygląda się działalności Instytutu Transportu Samochodowego również w innej sprawie. Chodzi o egzaminy na prawo jazdy. W tym przypadku w grę wchodzi przestępstwo potwierdzenia nieprawdy.