Nie mam sobie nic do zarzucenia - powiedział reporterowi RMF FM dyrektor Zakładu Poprawczego w Nowym w Kujawsko-Pomorskiem. W poniedziałek w zakładzie zbuntowało się pięciu wychowanków, którzy próbowali uciec. Prokuratura dowiedziała się o tym zajściu dopiero dzisiaj.

REKLAMA

W pierwszej kolejności miałem obowiązek powiadomić sądy rodzinne i to zrobiłem - mówi dyrektor Andrzej Sakowski:

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Prokuratura nie komentuje sprawy do czasu przesłuchania wszystkich świadków. Zakład poprawczy w Nowym to placówka o zaostrzonym rygorze, jedyna tak w Polsce. Trafiają do niej wychowankowie, którzy już wcześniej próbowali ucieczek z innych placówek.