Mieszkanka Warszawy od dwóch lat czeka na odszkodowanie po wypadku, w którym zawinił funkcjonariusz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Auto Michała S. przed zderzyło się wtedy z samochodem prowadzonym przez męża pani Alicji.

REKLAMA

Ubezpieczyciel nie chce wypłacić odszkodowania, bo do dziś milczy w tej sprawie ABW, która przejęła dokumenty swojego funkcjonariusza. Okazuje się, że według ustawy o ABW i AW pracownicy tych służb nie podlegają sądom grodzkim. Obowiązki policji w takich sprawach przejmuje szef Agencji i to on decyduje, czy swojego podwładnego ukarać, czy nie.

Pani Alicja, po śmierci męża, chcąc odzyskać odszkodowanie, otrzymała odmowę od ubezpieczyciela, bo ABW nie chciała mu przyznać, czy funkcjonariusz zawinił. Dopiero po interwencji reporterów RMF FM, ABW odpisała, że funkcjonariusz został ukarany i uznany za winnego. Tajemnicą jest jednak, jaki był wymiar tej kary i kiedy to się stało. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że pani Alicja dostanie pieniądze.